Katowice: II Śląski Stół 17 listopada. Lista konkretów, o których była mowa m.in. na łamach Dziennika Zachodniego
W tym artykule:
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Kolejna edycja Śląskiego Stołu w Katowicach
Dwa miesiące temu, z inicjatywy Roberta Talarczyka, dyrektora Teatru Śląskiego, który przed wakacjami wyszedł z nią na łamach DZ, odbyło się pierwsze spotkanie w ramach Śląskiego Stołu.
Pretekstem były kwestie językowe i to, jak pod tym względem, ale także szerzej, jest postrzegany Śląsk. Chodziło jednak nie (przynajmniej nie tylko) o to, aby spotkać się i ponarzekać, jak nas nie doceniają. I nie o to, aby powiedzieć, że "warszawka" traktuje nas protekcjonalnie. Ale o to, żeby w końcu wspólnie i bez oglądania się na innych, wypracować konkrety, dzięki którym kilkadziesiąt osób mających na Śląsku wpływ na tak wiele spraw, którzy o czymś decydują zadecydowali o czymś wspólnie. Dziś, w poniedziałek 17 listopada, drugie spotkanie. Mają być konkrety.
Pomysł zrodził się na łamach Dziennika Zachodniego
W swoim felietonie dyrektor TŚ rzucił rękawicę i wezwał do tożsamościowej debaty.
- Uważam, że Śląsk jest wielką siłą i fajnie byłoby o tym głośno powiedzieć. Fakt, że tak wiele osób podjęło rękawicę i przyjęło zaproszenie, świadczy o tym, że faktycznie jesteśmy tą siłą. Co rzadkie w tym kraju, udało nam się usiąść przy okrągłym stole - mówił Robert Talarczyk we wrześniu podczas I Śląskiego Stołu. - Przestańmy się wreszcie oglądać na Warszawę i miejsca niby decyzyjne - dodał wówczas.
Marcin Zasada, redaktor naczelny DZ, zaapelował, aby nie "fetyszyzować" wpływu, jaki ma Warszawa na rozwój śląskich spraw, takich jak język śląski.
- To, co wydarzyło się w śląskiej kulturze, z językiem i w naszej rzeczywistości jest wyłącznie naturalnym procesem, indywidualnymi wyborami poszczególnych ludzi, liderów, artystów, a także społeczności i kolektywnych decyzji. To jest dziś największa siła - podkreślał Marcin Zasada. - Paradoksalnie może się okazać, że to, że język śląski, przepraszam za wyrażenie, nie był przyczepiony do państwowego cyca, nie potrzebował grantów i decyzji urzędniczych, odtąd czy dotąd - dodał.
Zwrócił jednak uwagę, że Śląski Stół powinien jak najszybciej skupić się na konkretach i decyzjach, a nie na kolejnej debacie.
- Powinniśmy spróbować określić protokół zbieżności naszych pomysłów, jednym małym krokiem, np. powołajmy stypendium czy nagrodę - proponował Marcin Zasada.
I te tematy - już właśnie konkretniej - mają być poruszone podczas drugiego spotkania Śląskiego Stołu.
"Naszym celem na Śląsku powinno być łączenie naszych potencjałów"
W programie znalazły się więc kwestie dotyczące wskrzeszenia śląskich nagród: Cegły Janoscha oraz Nagrody Dziennikarskiej im. Krystyny Bochenek, a także ufundowania Stypendium Śląskiego Stołu dla osoby ze Śląska lub spoza regionu, rozpoznawalnej medialnie, która w określonym czasie zrealizuje projekt artystyczny związany ze Śląskiem i promujący nasz region. Uczestnicy Śląskiego Stołu mają się też zająć tematem, o którym wielokrotnie pisaliśmy - i piszemy - w DZ, czyli podsumowaniem stanu faktycznego edukacji regionalnej. I w końcu - wypracować wspólną politykę informacyjno - promocyjną dotyczącą tego, co dzieje się na Śląsku, z jakich powodów i dlaczego warto odwiedzać nasz region.
- Naszym celem na Śląsku powinno być łączenie naszych potencjałów - miast, instytucji, ludzi. One bez wątpienia istnieją, ale najczęściej rozwijają się osobno w analogicznych granicach: jednego miasta, jednej instytucji i aktywności pojedynczych ludzi. Wierzę, że takie inicjatywy jak Śląski Stół mogą pokazać sens tego typu integracji, tym bardziej, że to od nas, tu na Śląsku zależy powodzenie wielu przedsięwzięć kulturalnych czy tożsamościowych. To my możemy i powinniśmy dbać o swój wizerunek, możemy zadbać o edukację regionalną czy możemy np. reaktywować konkurs dziennikarski im. Krystyny Bochenek, tylko trzeba do tego więcej niż jednego człowieka, jednej instytucji czy jednego miasta. O tym mówimy i piszemy od dawna w Dzienniku Zachodnim i po to również nasza i moja osobista obecność na Śląskim Stole - mówi Marcin Zasada.
Spotkanie jest otwarte dla wszystkich. Odbędzie się 17 listopada o godzinie 14 na Dużej Scenie Teatru Śląskiego - wejściówki w cenie 1 zł dostępne na stronie TŚ w i kasach.