„To było takie zamknięte koło”. Jerzy Bończak zmagał się z uzależnieniem od alkoholu. Udało mu się pokonać nałóg

Jerzy Bończak to ceniony aktor filmowy i teatralny. Ma na koncie wiele sukcesów, a prywatnie jest szczęśliwym mężem, ojcem i dziadkiem. Mimo tego nie zawsze w jego życiu było kolorowo. Miewał trudne chwile. Aktor nie wstydzi się przyznać, że mierzył się z problemem alkoholowym. Na szczęście udało mu się pokonać nałóg.
Jerzy Bończak w „Pytaniu na Śniadanie”, marzec 2024Jerzy Bończak przyznaje, że był uzależniony od alkoholu.
Źródło zdjęć: © AKPA.pl | Gałązka/AKPA
Anna Moyseowicz

Jerzy Bończak kończy 76 lat

Jerzy Bończak urodził się 29 lipca 1949 roku w Bieżuniu, co oznacza, że właśnie kończy 76 lat! To ceniony aktor teatralny i filmowy, ale także reżyser i producent. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie, a zadebiutował w teatrze w Olsztynie. Kolejno występował na warszawskich scenach.

Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska

Na swoim koncie ma role w takich produkcjach jak „Kariera Nikodema Dyzmy”, „Alternatywy 4”, „Dom” czy też „Synowie”. Prywatnie związany jest z Ewą Bończak, z którą ma syna Piotra i córkę Annę.

Jerzy Bończak ze smutnym wyznaniem

Jerzy Bończak nie wstydzi przyznać się, że miał niegdyś problemy z uzależnieniem.

– Byłem alkoholikiem, który siebie unicestwiał. Piłem dużo alkoholu, głównie wieczorem, po to żeby paść, rano się obudzić na kacu i – jeżeli była praca – to wtedy trzeba było się przemęczyć do wieczora itd. To było takie zamknięte koło. W pewnym momencie zauważyłem, że troszkę zaczyna się mnie wstydzić rodzina i to był taki pierwszy sygnał, a kolejny to był (…), kiedy zobaczyłem, że mam ogromne trudności z przewalczeniem na scenie tego kaca, a w momencie kiedy zacząłem reżyserować, nagle okazało się, że ja nie jestem w stanie zaproponować aktorom najprostszego rozwiązania, ponieważ mam zupę w mózgu. Robiłem przerwy i one nic nie dawały. Pomyślałem, że albo unicestwię się do końca, albo wrócę do życia – opowiadał aktor w podcaście WojewódzkiKędzierski.

Bończak wyznał, że raz, za radą kolegi, zdarzyło mu się wyjść na scenie po alkoholu. Miał wówczas kaca i bał się, że nie będzie w stanie zagrać. Po namowie wypił „setkę”.

Dodał, że mógł iść na terapię, ale postanowił stawić czoła nałogowi samodzielnie. Sprawdzał, na czym polega terapia i pracował sam nad sobą, wykonując różne zadania. Po drodze miał jeszcze kilka wpadek, ale teraz już nie sięga po alkohol.

– Nie tknę nawet piwa. Z jednej strony mogłoby to spowodować powrót do nałogu, a z drugiej nie mam wcale na to ochoty. Obecnie alkohol dla mnie nie istnieje – wyznał kilka lat temu w rozmowie z „Faktem”.

Marihuana, papierosy, hazard i szybka jazda, czyli słabości Jerzego Bończaka

Jerzy Bończak przyznał w podcaście, że kilka razy zdarzyło mu się zapalić marihuanę i że dobrze się po tym doświadczeniu czuł. Nie jest jednak uzależniony od narkotyku.

Inną ze słabości aktora jest hazard. Nie potrafi oszczędzać pieniędzy i gdyby miał ich więcej, zapewne zostawiałby je w kasynach.

– Ponieważ mam średnią ilość pieniędzy, to mój hazard też jest średni. Nie przegrałem dotąd ani domu, ani samochodu – opowiadał aktor w „Na żywo”. - Hazard nigdy nie był moim nałogiem. Oczywiście jeżeli mamy na myśli grę w karty, w kości - grę na pieniądze. Natomiast uprawiam rodzaj hazardu w życiu. Robiąc przedstawienie, ryzykuję, bo nie wiem, co z tego wyjdzie – dodał.

Aktor wyznał też, że lubi szybką jazdę, co również uznał za hazard, ponieważ nie może przewidzieć, czy coś nie wydarzy się na drodze.

Ponadto Bończak ma słabość do papierosów.

– Lubię palić i palenie mi smakuje, ale bywają też takie dni, że wypalam tylko trzy papierosy dziennie, bo nie ma gdzie palić, bo teraz wszędzie są zakazy. Czasami bawię się też papierosami elektronicznymi. Kupuję sobie smakowe płyny i robię sobie smakowe inhalacje. Ale to nie jest palenie – mówił w „Fakcie”.

Wybrane dla Ciebie
Malbork: Parkrun "Zamek w Malborku" dla Zosi Lewandowskiej
Malbork: Parkrun "Zamek w Malborku" dla Zosi Lewandowskiej
Postomino: Zatrzymano dwie osoby i odzyskano skradziony motocykl
Postomino: Zatrzymano dwie osoby i odzyskano skradziony motocykl
Kielce: Po pożarze w fabryce zniczy przy ulicy Ściegiennego - prezes zakładu z wyższą karą bezwzględnego więzienia
Kielce: Po pożarze w fabryce zniczy przy ulicy Ściegiennego - prezes zakładu z wyższą karą bezwzględnego więzienia
Wejherowo: Jak Kaszubi doświadczali radzieckiego "wyzwolenia"?
Wejherowo: Jak Kaszubi doświadczali radzieckiego "wyzwolenia"?
Największa katastrofa XVII wieku. Zginęły miliony  ludzi
Największa katastrofa XVII wieku. Zginęły miliony ludzi
Grudziądz: Tak wygląda osiedle Lotnisko w zimowej odsłonie
Grudziądz: Tak wygląda osiedle Lotnisko w zimowej odsłonie
XXIII Zjazd Delegatów Zrzeszenia Kaszubsko- Pomorskiego. Jan Wyrowiński nie jest już prezesem
XXIII Zjazd Delegatów Zrzeszenia Kaszubsko- Pomorskiego. Jan Wyrowiński nie jest już prezesem
Siedem ślubów, siedem katastrof. Nieszczęśliwe życie miliarderki
Siedem ślubów, siedem katastrof. Nieszczęśliwe życie miliarderki
Gliwice: Jarmark Bożonarodzeniowy. Lokalne specjały, wystrój i muzyka
Gliwice: Jarmark Bożonarodzeniowy. Lokalne specjały, wystrój i muzyka
Wrocław: Jarmark to nie tylko chińska tandeta. Jest tu też wiele wspaniałego rękodzieła i jakościowych drobiazgów
Wrocław: Jarmark to nie tylko chińska tandeta. Jest tu też wiele wspaniałego rękodzieła i jakościowych drobiazgów
Rzeszów: Katastrofa śmigłowca. Zginęły dwie osoby
Rzeszów: Katastrofa śmigłowca. Zginęły dwie osoby
Warszawa: Trwa święto sztuki. Na miejscu artyści i ich prace
Warszawa: Trwa święto sztuki. Na miejscu artyści i ich prace
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟