Historia Wimbledonu. Pierwszy turniej

9 lipca 1877 roku w podlondyńskim Wimbledonie rozpoczął się pierwszy w historii turniej tenisa ziemnego zorganizowany przez All England Croquet and Lawn Tennis Club. Choć dziś to wydarzenie uznaje się za narodziny wielkoszlemowego Wimbledonu, wówczas był to dość kameralny turniej. Udział w nim wzięło w nim zaledwie 22 amatorów, rywalizujących jedynie w jednej kategorii: grze pojedynczej mężczyzn. Nagrodą dla zwycięzcy był puchar wart 25 gwinei.
Fot. LicencjodawcaFot. Licencjodawca
Sowa Tomasz

Początki tenisa ziemnego

Historia tenisa sięga znacznie dalej, bo aż do średniowiecznej Francji, gdzie w XIII wieku popularna była gra zwana jeu de paume, czyli „gra dłonią”. Z czasem przekształciła się ona w real tennis, czyli „tenis królewski”, grę halową z użyciem rakiety i piłki. To właśnie z tej wersji wyewoluował lawn tennis, czyli tenis trawiasty, rozgrywany na świeżym powietrzu i zyskujący na popularności w drugiej połowie XIX wieku.

Początkowo All England Club, założony w 1868 roku na niedużym kawałku łąki pod Londynem, miał promować grę w krykieta. Jednak rosnące zainteresowanie tenisem sprawiło, że klub przystosował swoje obiekty także do tej dyscypliny. W czerwcu 1877 roku, w magazynie sportowym „The Field”, pojawiło się ogłoszenie zapraszające wszystkich amatorów do udziału w turnieju tenisowym. Ten miał się rozpocząć 9 lipca. Opłata wpisowa wynosiła jednego funta i jednego szylinga.

Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka

Drabinka pierwszego turnieju Wimbledon z 1977 fot. domena publiczna
Drabinka pierwszego turnieju Wimbledon z 1977 fot. domena publiczna

Organizatorzy nie tylko ufundowali okazały puchar, lecz także sformułowali pierwsze oficjalne zasady gry. Zdecydowano, że kort będzie miał wymiary 78 na 27 stóp, a system punktacji oparty zostanie na schemacie zegara (15, 30, 40, gem). Ustalono również, że set wygrywa ten, kto pierwszy zdobędzie sześć gemów, oraz że serwującemu przysługuje jedno nieudane podanie (tzw. „fault”). Za opracowaniem zasad stał dr Henry Jones, członek klubu, którego pomysły w dużej mierze stosuje się do dziś.

Pierwszy turniej Wimbledon

Do rywalizacji zgłosiło się 22 zawodników, ale ostatecznie na starcie stanęło 21. Turniej szybko się rozkręcił, z 11 zawodników drugiego dnia zostało sześciu, a potem trzech. Po półfinałach, rozegranych 12 lipca, nastąpiła nietypowa przerwa. Otóż organizatorzy zawiesili turniej, aby nie kolidował z prestiżowym meczem krykieta pomiędzy Eton a Harrow, który odbywał się w Londynie w tamtym czasie. Finał miał zostać rozegrany 16 lipca, ale – co stanie się tradycją Wimbledonu – plany pokrzyżowała pogoda. Ulewne deszcze przesunęły mecz o trzy dni.

19 lipca około dwustu widzów zapłaciło po szylingu, by obejrzeć finałowe starcie pomiędzy Williamem Marshallem, reprezentantem Cambridge, a W. Spencerem Gorem, byłym uczniem Harrow, znanym z mocnej gry przy siatce. Pojedynek trwał ledwie 48 minut, a Gore bezlitośnie zdominował rywala, wygrywając 6:1, 6:2, 6:4. W kolejnym roku musiał jednak ustąpić miejsca nowemu mistrzowi, Frankowi Hadowowi, który po raz pierwszy zastosował nową technikę gry. Był nią lob, skutecznie neutralizujący siatkową taktykę Gore’a.

Spencer Gore, zwycięzca pierwszego turnieju Wimbledon fot. domena publiczna
Spencer Gore, zwycięzca pierwszego turnieju Wimbledon fot. domena publiczna

W 1884 roku po raz pierwszy rozegrano turniej kobiet. W grze pojedynczej zwyciężyła Maud Watson. W tym samym roku Wimbledon stał się gospodarzem narodowego turnieju debla mężczyzn, dotąd rozgrywanego w Oksfordzie. W 1913 roku wprowadzono rozgrywki miksta i debla kobiet. Na początku XX wieku turniej w Wimbledonie zyskał rangę wydarzenia międzynarodowego, a w 1922 roku przeniósł się na nowy, większy stadion przy Church Road.

Choć w latach 50. XX wieku wielu czołowych graczy przeszło na zawodowstwo, a Wimbledon próbował pozostać turniejem amatorskim, ostatecznie w 1968 roku również tu dopuszczono doń profesjonalistów. To właśnie ten krok przywrócił Wimbledonu status najważniejszego turnieju tenisowego na świecie.

Wybrane dla Ciebie
Strzebielino: Poszukiwany 21-latek złapany po pościgu
Strzebielino: Poszukiwany 21-latek złapany po pościgu
Warszawa: Pożar samochodu osobowego na Woli
Warszawa: Pożar samochodu osobowego na Woli
Wrocław: Miasto w roku 2005. Miasto było szare, ale to błyskawicznie się zmieniało. Stolica Dolnego Śląska sprzed 20 lat
Wrocław: Miasto w roku 2005. Miasto było szare, ale to błyskawicznie się zmieniało. Stolica Dolnego Śląska sprzed 20 lat
Skawina: Harcerze z Czerwonego Maka w Skawinie zwiedzili szlaki bojowe. Byli na Monte Cassino, w Tobruku i miejscach kaźni
Skawina: Harcerze z Czerwonego Maka w Skawinie zwiedzili szlaki bojowe. Byli na Monte Cassino, w Tobruku i miejscach kaźni
Zielona Góra: Marcin Radwański oraz Maria Jolanta Fraszewska wyróżnieni. Za nami tegoroczna Gala Literacka Związku Literatów Polskich.
Zielona Góra: Marcin Radwański oraz Maria Jolanta Fraszewska wyróżnieni. Za nami tegoroczna Gala Literacka Związku Literatów Polskich.
Poznań: Nowy mural na Jeżycach przypomina o 1000-leciu koronacji pierwszych polskich królów
Poznań: Nowy mural na Jeżycach przypomina o 1000-leciu koronacji pierwszych polskich królów
Byliście na meczu Arki Gdynia z Rakowem Częstochowa? Znajdźcie siebie na zdjęciach! Blisko dziewięć tysięcy widzów na trybunach
Byliście na meczu Arki Gdynia z Rakowem Częstochowa? Znajdźcie siebie na zdjęciach! Blisko dziewięć tysięcy widzów na trybunach
Na trybunach. Kibice Wisły Kraków mieli powody do radości w ostatnim meczu na Reymonta w tym roku
Na trybunach. Kibice Wisły Kraków mieli powody do radości w ostatnim meczu na Reymonta w tym roku
S2: Karambol 9 pojazdów. Czworo dzieci pod opieką ratowników. Droga zablokowana
S2: Karambol 9 pojazdów. Czworo dzieci pod opieką ratowników. Droga zablokowana
Tak było na trybunach na meczu Olimpia Grudziądz - Unia Skierniewice. Mamy zdjęcia kibiców
Tak było na trybunach na meczu Olimpia Grudziądz - Unia Skierniewice. Mamy zdjęcia kibiców
Dlaczego pleśń i grzyb w łazience są niebezpieczne dla zdrowia?
Dlaczego pleśń i grzyb w łazience są niebezpieczne dla zdrowia?
Uwielbiam postacie z krwi i kości: rozmowa z Anną Radziejewską
Uwielbiam postacie z krwi i kości: rozmowa z Anną Radziejewską
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀