Szalona ucieczka naćpanego motocyklisty. Grozi mu nawet 15 lat więzienia
W niedzielę, 30 marca, policjanci z pilskiej drogówki przy ul. Bydgoskiej zauważyli motocykl bez tablic rejestracyjnych. Postanowili zatrzymać kierującego do kontroli i wydali odpowiednie sygnały, które mężczyzna zignorował. Motocyklista zaczął gwałtownie przyśpieszać i uciekać. Ucieczkę kontynuował jadąc wzdłuż przejścia dla pieszych i chodnika.
W pewnym momencie stracił panowanie nad motocyklem i uderzył w płot. To nie powstrzymało 31-latka, który wbiegł do jednego z pobliskich bloków. Na miejscu pojawił się pies tropiący, który doprowadził policjantów do mieszkania, w którym ukrył się mężczyzna. – Ostatecznie chwilę później nieodpowiedzialny kierujący został zatrzymany przez pilskich kryminalnych – informuje mł. asp. Magdalena Mróz z policji w Pile.
Do tej sprawy funkcjonariusze zatrzymali również 42- letniego mężczyznę, który podczas prowadzonego pościgu celowo wprowadził policjantów w błąd, wskazując niewłaściwy kierunek ucieczki swojego kolegi. – Takie zachowanie w świetle obowiązujących przepisów to jawne pomaganie sprawcy przestępstwa i utrudnianie prowadzonych działań – informuje mł. asp. Mróz.
Zatrzymany 31-latek nie ma uprawnień do kierowania i był naćpany. Jego motocykl nie był dopuszczony do ruchu motocyklem. – Jego nieodpowiedzialne zachowanie, a szczególnie jazda po chodniku, mogła realnie zagrozić bezpieczeństwu pieszych – poinformował mł. asp. Mróz.
Zatrzymany uciekinier w przeszłości był wielokrotnie karany za przestępczość narkotykową. Wszystkie te okoliczności dały podstawę do dokładnego sprawdzenia mieszkania zatrzymanego. Istniało realne podejrzenie, że mieszkaniec Piły mógł ukrywać duże ilości substancji zabronionych. Kryminalni w jego domu i piwnicy zabezpieczyli ponad 2 kilogramy amfetaminy, haszysz oraz marihuanę.
31- letni uciekinier usłyszał zarzuty związane z posiadaniem znacznej ilości narkotyków i ucieczki policji. Ponadto po potwierdzeniu badań laboratoryjnych poniesie konsekwencje za prowadzenie pod wpływem narkotyków. Przestępstwa te popełnił w ramach tak zwanej recydywy, dlatego grozi mu kara do nawet 15 lat więzienia. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Odpowiedzialności nie uniknie również 42- latek, który usłyszał zarzut poplecznictwa, za które grozi kara do 5 lat więzienia.