Absurd organizacyjny na lekcjach WF-u. "Nielogiczne i szkodliwe"
W tym artykule:
Przepisy pozwalają łączyć klasy bez limitów wiekowych
21 października 2025 r. posłanka Agnieszka Maria Kłopotek skierowała do Ministerstwa Edukacji interpelację, w której apeluje o zmianę tych przepisów. Jej zdaniem to przykład "absurdu organizacyjnego, który negatywnie wpływa zarówno na jakość nauczania, jak i bezpieczeństwo uczniów".
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
Zgodnie z obecnymi regulacjami szkoły mogą łączyć uczniów z różnych oddziałów na lekcjach wychowania fizycznego, muzyki czy techniki - bez żadnych ograniczeń liczby uczniów. Posłanka wskazuje, że w przypadku edukacji zdrowotnej przepisy przewidują możliwość prowadzenia zajęć w grupach międzyoddziałowych, ale na poziomie tego samego rocznika.
Tymczasem na WF-ie takie ograniczenia nie istnieją. W praktyce oznacza to, że na jednej lekcji mogą znaleźć się uczniowie w różnym wieku, o różnej sprawności i możliwościach fizycznych. Agnieszka Maria Kłopotek zwraca uwagę, że takie rozwiązanie jest "nielogiczne i szkodliwe dla jakości nauczania oraz bezpieczeństwa uczniów".
"Czwartoklasiści zderzają się z ósmoklasistami"
Największe kontrowersje budzi sytuacja w klasach czwartych, gdzie dzieci dopiero kończą etap edukacji wczesnoszkolnej. Jak pisze posłanka:
- Problem ten jest szczególnie widoczny w klasach czwartych, gdzie uczniowie dopiero przechodzą z edukacji wczesnoszkolnej i wymagają szczególnej troski, indywidualnego podejścia i stopniowego wprowadzania do zajęć WF. Zderzenie ich z dużo starszymi i silniejszymi uczniami stwarza nie tylko ryzyko urazów i przeciążeń, ale także obniża motywację do aktywności fizycznej.
Według nauczycieli WF, o których wspomina Kłopotek, zajęcia w takich grupach często ograniczają się do minimum - do gier i ćwiczeń mających zapewnić bezpieczeństwo, nie zaś rozwój ruchowy czy sportową rywalizację.
Nauczyciele apelują o jasne standardy bezpieczeństwa
"Nauczyciele wychowania fizycznego wielokrotnie zwracają uwagę, że obecne przepisy utrudniają właściwą realizację podstawy programowej oraz prowadzenie zajęć w sposób bezpieczny, atrakcyjny i zgodny z potrzebami rozwojowymi uczniów" - czytamy w interpelacji.
Resort edukacji nie udzielił jeszcze odpowiedzi na pismo posłanki. W środowisku szkolnym coraz częściej słychać jednak głosy, że sytuacja wymaga interwencji - nie tylko ze względów organizacyjnych, ale przede wszystkim zdrowotnych i wychowawczych.
Bo choć wspólny WF może wydawać się drobiazgiem w skali systemu, to zważywszy na niechęć uczniów do uczestnictwa w zajęciach sportowych i kryzys kondycji u młodych ludzi, w takich detalach rozstrzyga się sens zajęć.
Źródło: Interpelacja nr 13056