Dąbrowa Górnicza: Pogoria Morsuje. Oni nie boją się zimnej wody. 30 listopada frekwencja dopisała
Zobacz zdjęcia z dzisiejszego morsowania - kliknij tutaj!
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Rozgrzewka, czyli klucz do udanego zanurzenia. Tak morsują na Pogorii
Zgodnie z tradycją, zanim uczestnicy weszli do chłodnych wód Pogorii III, czekała ich porządna dawka ruchu. Około 11:00 rozpoczęła się energiczna rozgrzewka - pełna podskoków, wymachów i dynamicznych ćwiczeń, które miały przygotować ciało na kontakt z zimną wodą, pobudzić krążenie i poprawić humor. Głośne okrzyki i wspólny śmiech towarzyszyły całemu przygotowaniu.
Zimno, które hartuje. Morsy wiedzą co to zdrowie
Po intensywnej rozgrzewce nadszedł wreszcie wyczekiwany moment. Liczna grupa morsów - zarówno weteranów, jak i debiutantów - ruszyła do jeziora. Z uśmiechami na twarzach weszli do zimnej wody Pogorii, a choć pierwsze zetknięcie z chłodem było szokiem, szybko pojawiła się satysfakcja i duma. To właśnie ta chwila, gdy organizm reaguje na zimno i uwalnia endorfiny, stanowi sedno morsowania.
Dlaczego warto się przełamać i zacząć morsować?
Poza dobrą zabawą i wspólnym spędzaniem czasu, morsowanie to przede wszystkim troska o zdrowie. Regularne kąpiele w zimnej wodzie niosą ze sobą liczne, dobrze udokumentowane korzyści:
- Wzmacnianie odporności: Regularne, krótkie ekspozycje na zimno mobilizują układ immunologiczny do pracy, dzięki czemu morsy rzadziej chorują.
- Poprawa krążenia: Zimna woda powoduje szybkie obkurczanie się, a następnie rozszerzanie naczyń krwionośnych, co jest doskonałym treningiem dla układu krwionośnego.
- Regeneracja i redukcja bólu: Zimno działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie, przyspieszając regenerację po wysiłku.
- Zastrzyk endorfin: Uczucie szczęścia i euforii po wyjściu z wody to efekt naturalnego "haju" wywołanego przez wydzielanie hormonów szczęścia, skutecznie poprawiając nastrój i walcząc ze stresem.