Kraków: Japońska laka w Muzeum Manggha. Wyjątkowa wystawa
Żywica sumaka lakowego, drzewa rosnącego w Japonii, Korei i Chinach, wykorzystywana była już dziewięć tysięcy lat temu. Przez setki lat w Japonii wykorzystywana była do wyrobu bądź zdobienia naczyń, mebli, przedmiotów codziennego użytku. Tradycyjnie barwiona glinkami na czarno, czerwono, niebiesko, zielono i żółto, a także zdobiona ornamentami ze złota czy masy perłowej nie tylko nadawała oryginalnego wyglądu przedmiotom.
Różowe słonie przeszły ulicami Bangkoku. "Ceremonia jest wspaniała"
- Laka to materiał, który potrafi prowadzić twórcę. Jeśli ktoś ją pokocha, ona sama podpowiada dalszą drogę - ale wymaga szacunku, uważności i odwagi, by jej spróbować - mówi Joanna Koryciarz-Kitamikado konserwatorka laki i kuratorka wystawy.
Dzięki lace przedmioty zyskiwały także cenne użytkowe właściwości, stawały się odporne m.in. na działanie wody. Pokrywane laką naczynia zyskiwały właściwość, dzięki której produkty dłużej zachowywały swoje właściwości, nie psuły się.
- Laka była towarem powszechnym, wykorzystywanym dosyć szeroko. Natomiast zyskiwała na cenie poprzez zdobienia. Jeśli wykonane były ręką mistrza czy z wykorzystaniem cennych materiałów zdobniczych np. złota zyskiwały na cenie. Na takie przedmioty nie każdy już mógł sobie pozwolić - wyjaśnia Joanna Haba, kuratorka wystawy.
Na wystawie można prześledzić sam proces powstawania lakowych dzieł - od pozyskiwania żywicy, przez jej rafinację, barwienie i przygotowanie podłoży, aż po wieloetapowe nakładanie kolejnych warstw.
Do Europy lakę przywieźli jezuici w XVI wieku, ogromną popularność zyskała w XVII, XVIII i XIX wieku. Przedmiotami z laki chętnie otaczali się zamożni ludzie także w Polsce, na wystawie można zobaczyć m.in. biurko przeznaczone do pisania listów z kolekcji Feliksa Mangghi Jasieńskiego czy uwiecznione na fotografiach japońskie pokoje zdobione laką.
Arrasy na kufrze z laki
W Muzeum Manggha znalazły się przedmioty, którymi Japończycy otaczali się w codziennym życiu: zestawy naczyń, które panna młoda dostawała w posagu, łyżeczki do nabierania herbaty macha - inna na każdy miesić roku, puzderko do szminki, zdobna szkatuła do przechowywania leków, misa do mycia dla gejszy, oprawy wachlarzy i mieczy, a nawet skrzynie posagowe do przechowywania kimon zestawione zostały z drzeworytami, które pokazują wykorzystanie przedmiotów w życiu codziennym.
- Pokazujemy zarówno arcydzieła dawnych mistrzów, jak i prace współczesnych twórców, którzy rozwijają tę sztukę, czerpiąc z tradycji, ale odpowiadając na wrażliwość współczesnego odbiorcy - mówi Joanna Haba, kuratorka wystawy.
Wystawa "Lśnienie czasu. japońska laka w sztuce użytkowej" składa się z czterech części, w dwóch głównych prezentowane są wyrobów z laki tworzone przez Japończyków dla Japończyków, a także te wyrabiane przez Japończyków na zamówienie europejskich klientów. W kolejnej części znalazły się prace współczesnych japońskich twórców zainspirowane arrasami czy Krakowem.
W ostatniej części kuratorki pokazują proces pozyskiwania i zdobienia laki.
Wystawa łączy zbiory polskich instytucji muzealnych i prywatnych kolekcjonerów z dziełami japońskich artystów i rzemieślników, ukazując niezwykłą ciągłość tej sztuki - od dawnych ceremoniałów i codziennych przedmiotów, po współczesne poszukiwania artystyczne.