Roztrojenie jaźni na chodnikach, ścieżkach i ulicach
Przyznam się szczerze i bez bicia, że mam roztrojenie jaźni. Nie znaczy to, że jestem rozstrojony jak gitara, ale w zależności od tego czy idę pieszo, jadę rowerem, czy też samochodem mam zupełnie inne spojrzenie na użytkowników chodników, ścieżek i ulic.