Po dwóch tygodniach i ponad 20 milionach wyświetleń nowy serial wyprzedza "Potwora: Historię Eda Geina" jako najpopularniejszy na Netflix
"Potwór: Historia Eda Geina" okazał się najmniej udanym sezonem głośnej antologii Ryana Murphy’ego. Nie udało mu się utrzymać na szczycie top 10 nawet przez dwa tygodnie.
Potwór: Historia Eda Geina był jednym z najbardziej oczekiwanych seriali kryminalnych tego miesiąca. Nowa odsłona antologii nie powtórzyła niestety sukcesu pierwszej części z Evanem Petersem. Tegoroczna seria, której gwiazdą jest Charlie Hunnam, nie zdołała utrzymać się w top 10 Netflixa nawet przez dwa tygodnie.
Widowisko opowiadające historię mordercy, który zainspirował wiele filmowych postaci, zadebiutowało w serwisie 3 października. I choć początkowo dzieło Ryana Murphy’ego spotkało się z dużym zainteresowaniem widzów, to – z uwagi na negatywne recenzje – popularność serii malała. Ostatecznie, po dwóch tygodniach i zebranych 20 mln wyświetleń, tytuł stracił pierwsze miejsce.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Jak zauważa Sensacine, uznawany za najmniej udany sezon serii Ryana Murphy'ego Potwór: Historia Eda Geina mimo gwiazd w obsadzie szybko został prześcignięty na liście najpopularniejszych obecnie seriali Netflixa przez dość niepozorną nowość giganta streamingu. To pozytywnie ocenianej, opowiadającej o marines serii Rekruci udało się zostać liderem zestawienia.
Warto przypomnieć, że Dahmer, czyli pierwsza odsłona serii Potwór z rewelacyjną rolą Evana Petersa, pozostaje jednym z najpopularniejszych seriali Netflixa wszech czasów. Widowisko zostało obejrzane ponad 100 mln razy. Trzeba przyznać, że na tym tle Historia Eda Geina wypadła naprawę słabo. Miejmy nadzieję, że twórcy czwartego, skupionego na Lizzie Borden sezonu bardziej się postarają i zaserwują widzom rozrywkę na wyższym poziomie.
Antologię Potwór oraz serial Rekruci możecie obejrzeć na Netflixie.