Katowice: Świąteczny klimat opanował miasto. Jarmark, tłumy na rynku i pełne lodowisko. Zobaczcie zdjęcia
Kliknij tutaj i zobacz zdjęcia
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Świąteczny klimat opanował Katowice. Jarmark, tłumy na rynku i pełne lodowisko
Choć śnieg w Katowicach pojawia się już tylko miejscami, to na rynku trudno mówić o braku zimowej atmosfery. Jarmark Bożonarodzeniowy przyciąga tłumy, stragany pachną grzańcem i świątecznymi przyprawami, a tuż obok od rana do wieczora zapełnia się bezpłatne lodowisko. Miasto wyraźnie weszło już w świąteczny tryb.
Jarmark Bożonarodzeniowy - zapachy, światła i setka wystawców
Tegoroczny Jarmark Bożonarodzeniowy w Katowicach wystartował pod koniec listopada i od pierwszego weekendu cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W okolicach rynku swoje stoiska rozstawiło blisko 100 wystawców z rękodziełem, ozdobami, regionalnymi produktami i świątecznymi smakołykami.
Są bombki, dekoracje, prezenty "na ostatnią chwilę", gorące napoje, oscypki i dania na ciepło. Wieczorami całość tonie w świetle iluminacji, a gwar rozmów i muzyka budują klasyczną, jarmarkową atmosferę. To jedno z tych miejsc, gdzie nawet bez śniegu czuć, że święta są już bardzo blisko.
Jarmark będzie działał do 6 stycznia, w dwóch etapach, przedświątecznym oraz poświątecznym, aż do Trzech Króli. W weekendy zapowiadane są dodatkowe wydarzenia artystyczne, koncerty, animacje i spotkania ze świętym Mikołajem.
Lodowisko na rynku znów tętni życiem
Równolegle z jarmarkiem wystartowało bezpłatne lodowisko na rynku w Katowicach. Tafla czynna jest codziennie od godziny 9 do 21, z godziną przerwy technicznej między 15 a 16. Chętnych do jazdy nie brakuje, od dzieci uczących się stawiać pierwsze kroki na lodzie po dorosłych, którzy przychodzą tu wieczorami.
Na miejscu działa wypożyczalnia sprzętu:
- łyżwy - 15 zł,
- kaski - 10 zł,
- pingwinki do nauki jazdy - 25 zł.
Z jazdy można korzystać bez własnego sprzętu, a sam wstęp na lodowisko pozostaje bezpłatny.
Katowicki rynek znów zimowym salonem miasta
Połączenie jarmarku, lodowiska i iluminacji sprawia, że rynek w Katowicach znów stał się zimowym salonem miasta. Przyciąga rodziny z dziećmi, młodzież, seniorów i turystów. Jedni wpadają tylko na szybki grzaniec, inni zostają na dłużej, na jazdę na łyżwach, kolację przy stoiskach i spacer wśród światełek.
Choć śniegu jest mniej niż w poprzednich dniach, frekwencja temu nie przeczy. Klimat robi swoje i jak co roku w grudniu katowicki rynek wyraźnie żyje własnym, świątecznym rytmem.