Słupsk: Gminy w całej Polsce walczą z "kopciuchami". Stare piece wciąż ogrzewają mieszkania
Uchwały antysmogowe, czyli regulacje dotyczące używania pieców na paliwo stałe zostały przyjęte przez sejmik województwa pomorskiego jeszcze w 2020 roku - głównie po to, aby poprawić jakość powietrza na Pomorzu. Zakazy używania kopciuchów wprowadzono również w innych województwach.
Nowe przepisy, które weszły w życie w ubiegłym roku wprowadziły zakaz eksploatacji kotłów na węgiel lub drewno niespełniających wymogów dla klasy trzeciej lub nieposiadających tabliczki znamionowej. Do 31 sierpnia 2024 roku wszystkie niespełniające wymogów "kopciuchy" właściciele nieruchomości musieli wymienić na bardziej ekologiczne źródła ciepła.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Nowe przepisy także na samorządach wymogły wymianę źródeł ciepła w miejskich zasobach komunalnych. To jednak, jak podkreślają urzędnicy, żmudny i kosztowny proces. Jeszcze w ubiegłym roku, Urząd Miejski w Słupsku szacował, że koszt wymiany w miejskich mieszkaniach wszystkich pieców niespełniających wymogów może wynieść nawet 50 mln złotych. Według inwentaryzacji przeprowadzonej w 2024 roku, liczba "kopciuchów" w budynkach należących do miasta to około trzech tysięcy.
- Należy jednak pamiętać, że dotyczy to około 1900 lokali, w których zlokalizowane są źródła na paliwo stałe poniżej klasy 3, bądź nieposiadające tabliczki znamionowej urządzenia. W jednym bowiem mieszkaniu może występować więcej niż jedno źródło ciepła - zaznacza Monika Rapacewicz, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Słupsku.
"Kopciuchy" wciąż obecne są również w mieszkaniach należących do prywatnych właścicieli, choć szacunki co do ich liczby nie są już tak precyzyjne.
- Brak jest możliwości dokładnego określenia liczby i charakteru źródeł ciepła w lokalach niestanowiących zasobu miejskiego. Dane gromadzone w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), w oparciu o deklaracje mieszkańców o źródłach ciepła i spalania paliw w budynkach mieszkalnych i niemieszkalnych złożone przez właścicieli nieruchomości lub/i ich zarządców uniemożliwiają wygenerowanie informacji o obiektach niestanowiących zasobu komunalnego. Szacuje się, że tzw. kopciuchów/źródeł ogrzewania najgorszej klasy może dotyczyć około 500-600 obiektów - informuje Monika Rapacewicz.
NIK: samorządy nie radzą sobie z wymianą "kopciuchów"
Jak wynika z informacji przekazanych przez Najwyższą Izbę Kontroli, samorządy nie radzą sobie z wdrażaniem zapisów uchwał antysmogowych.
Zdaniem NIK działania samorządów pięciu województw (kujawsko-pomorskie, łódzkie, śląskie, dolnośląskie i małopolskie) i 18 gmin na rzecz wdrożenia uchwał antysmogowych, mających poprawić jakość powietrza, okazały się nieskuteczne. W żadnej z gmin nie udało się ich w pełni wdrożyć. Kontrole przestrzegania zakazów i ograniczeń wprowadzonych tymi uchwałami były prowadzone w zbyt małej skali, w niepełnym zakresie lub nierzetelnie.
Tylko na terenie tych pięciu województw wciąż dymi ponad 781 tys. kotłów pozaklasowych, tzw. kopciuchów. NIK szacuje, że przy obecnym tempie wymiany kotłów ich likwidacja w skontrolowanych gminach może zająć od 2 do nawet 24 lat. W ocenie Najwyższej Izby Kontroli jednostki samorządu terytorialnego, w szczególności gminy niewystarczająco zaangażowały się we wdrożenie uchwał antysmogowych.
NIK wskazuje, że głównymi barierami w skutecznym wdrażaniu uchwał antysmogowych są: wciąż zbyt niska świadomość społeczna na temat wpływu działań człowieka na stan środowiska i zdrowotnych skutków zanieczyszczeń powietrza, ograniczone możliwości finansowe mieszkańców i gmin, ograniczona skuteczność wprowadzonych rozwiązań systemowych związanych z nadzorem nad gminami, które nie wykonują postanowień POP [program ochrony powietrza] oraz brak pełnych, wiarygodnych danych o stosowanych źródłach ciepła.
Dotacje dla mieszkańców
Mieszkańcy Słupska, którzy chcą wymienić źródło ciepła w miejscu swojego zamieszkania mogą ubiegać się o wsparcie z kliku źródeł. Chodzi m.in. o dotacje z budżetu miasta, programy "Ciepłe Mieszkanie" i "Czyste Powietrze".
- Wiemy, że mieszkańcy korzystają z dostępnych form wsparcia. Wystarczy spojrzeć na lata 2016-2023, gdzie w Słupsku zlikwidowano ponad 1000 pieców (z tego co wiemy, na które mieszkańcy otrzymali wsparcie; liczba na pewno była większa, ponieważ nie każdy korzysta z dofinansowania) i wydano na ten cel blisko 2,5 mln zł - wylicza Monika Rapacewicz. - Warto też dodać, że funkcjonariusze Straży Miejskiej Urzędu Miejskiego w Słupsku na bieżąco podejmują interwencje w zakresie zgłaszanych uciążliwości związanych z emisją z lokalnych źródeł ciepła oraz prowadzą działania prewencyjne, edukacyjne i kontrolne w zakresie stosowania przepisów o ochronie środowiska.
W Słupsku prowadzony jest również punkt konsultacyjny dla mieszkańców, w którym udzielana jest pomoc w uzyskaniu przez nich dofinansowania w wybranym programie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
Porady udzielane są w dniach: poniedziałek w godz. 15.00 - 18.00; środa w godz. 15.00 - 18.00, pod adresem: ul. Jaracza 5, pokój nr 2; telefon: 508-336-129.