Tarnów: Ogromna dziura na deptaku. Na ulicy Wałowej zapadła się kostka
Dziura na deptaku w centrum miasta
Jesienny atak zimy w Tarnowie przed tygodniem był powodem wielu interwencji na terenie miasta. Służby były wzywane głównie do połamanych drzew. Mimo że po śniegu nie ma już prawie śladu, to skutki intensywnych opadów dają o sobie nadal znać. Teraz poważne zagrożenie stanowią również podmyte duże dziury w drodze.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Na ulicy Wałowej dwa dni temu (26 listopada) zapadał się kostka przy studzience kanalizacyjnej. Sporych rozmiarów dziura powstała niemal vis-a-vis Pomnika Generała Józefa Bema. Na miejscu interweniowali strażacy oraz strażnicy miejscy.
Zapadlisko jak podają funkcjonariusze, zostało prawdopodobnie podmyte przez wodę, a w powstaniu dziury pomógł samochód, który najechał na studzienkę kanalizacyjną.
- Z informacji uzyskanej przez strażników wynikało, że kostka zapadła się po tym jak, przejechał tamtędy samochód dostawczy - relacjonuje Jerzy Pysk, kierownik Referatu Oficerów Dyżurnych Straży Miejskiej w Tarnowie.
Dziura stanowiła zagrożenie dla przechodniów i przejeżdżających tamtędy od czasu do czasu pojazdów. Średnica zapadliska wynosiła około jednego metra i była głęboka na około 60 centymetrów.
Teren został odgrodzony taśmą przez strażaków Państwowej Straży Pożarnej. Na miejscu wezwano również pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, którzy zabezpieczyli niebezpieczne miejsce. Powiadomiono także Tarnowskie Wodociągi, które zajmują się uśnięciem awarii.
Zapadlisko na ulicy Tuchowskiej
To nie jedyny przypadek dotyczący zapadliska w drodze w ciągu ostatnich dni. W czwartek (27 listopada) strażnicy miejscy zostali wezwani na ulicę Tuchowską 76 w związku z uszkodzeniem studzienki i dużą dziurą w pasie jezdni. W drodze wykonanej z betonowej trylinki pojawiło się zapadlisko.
- To kolejne zapadlisko, które powstało w rejonie studzienek kanalizacyjnych po osttanich opadach śniegu i roztopach - podkreśla Jerzy Pysyk.
Teren został przez strażników miejskich zabezpieczony do czasu przyjazdu Pogotowia Wodociągowego.