Héctor Castro, jednoręki bohater Urugwaju
Kiedy ma trzynaście lat, przytrafia się wypadek, który zmienia jego dotychczasowe życie. W tartaku, gdzie pracuje po szkole wraz z ojcem, podchodzi zbyt blisko piły mechanicznej. Ostrze odcina mu dłoń i fragment prawego przedramienia. Dla chłopca z biednej rodziny to tragedia i prawdopodobny koniec marzeń o sportowej karierze. Héctor nie poddaje się. Uczy się wszystkiego od nowa. Wiąże buty jedną ręką, ćwiczy balans ciała. Grę w piłkę również. Niedoskonałość fizyczną nadrabia potężną wolą walki.