Blizna: Niezwykłe odkrycie. Rakieta V-2 wykopana po 80 latach

W Parku Historycznym Blizna im. Wywiadu Armii Krajowej rozpoczęły się prace związane z konserwacją szczątków rakiety V - 2 odnalezionej 15 listopada w pobliskim lesie. Jest to już czwarte tego typu znalezisko, które będzie wystawiane w Parku. Jest zupełnie bezpieczne.
Wirtualna Polska
Źródło zdjęć: © Polska Press Grupa | Marcin Żminkowski
Piotr Samolewicz
  • Wirtualna Polska
  • Wirtualna Polska
  • Wirtualna Polska
  • Wirtualna Polska
[1/4] Źródło zdjęć: Polska Press Grupa | Marcin Żminkowski

Odnaleziona rakieta V-2 (pierwotna nazwa Aggregat 4) została wystrzelona przez Niemców około 80 lat temu na dawnym poligonie artyleryjskim w Bliźnie. Znaleziono ją w lasach nadleśnictwa Tuszyma, półtora kilometra w prostej linii od Parku Historycznego Blizna. Nie wiadomo, z jakiego miejsca poligonu rakieta została odpalona.

Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska

Odnalezione elementy rakiety V2 wzbogacą ekspozycję Parku Historycznego Blizna. Na zdjęciu: Marcin Wilk (z lewej) i Rafał Nędza
Odnalezione elementy rakiety V2 wzbogacą ekspozycję Parku Historycznego Blizna. Na zdjęciu: Marcin Wilk (z lewej) i Rafał Nędza © Polska Press Grupa | Marcin Żminkowski

To miała być cudowna broń Hitlera

Pierwszy próbny start rakiety V-2 odbył się w Bliźnie 5 listopada 1943 roku. Na początku były wystrzeliwane z betonowej platformy, później, w miarę rozwoju technologii, Niemcy wystrzeliwali je z mobilnych platform. Poligon w Bliźnie był częścią większego poligonu SS z dowództwem w Pustkowie.

Rakieta V-2, cudowna broń Hitlera, miała przesądzić o losach drugiej wojny światowej. Testowano ją m.in. w ośrodku doświadczalnym w Peenemünde, niewielkiej nadbałtyckiej wiosce na wyspie Uznam. Do prac wykorzystywano polskich pracowników przymusowych, więźniów obozów koncentracyjnych i jeńców wojennych.

To właśnie Polacy przyczynili się do rozpracowania tajnej broni Trzeciej Rzeszy, przekazując informacje Brytyjczykom. Dzięki nim hitlerowski ośrodek budowy rakiet w Peenemünde został zbombardowany.

Będzie ciekawy eksponat

Odnalezione w ubiegłym tygodniu elementy wzbogacą ekspozycję Parku Historycznego Blizna.

- Udało nam się wydobyć szpic rakiety wraz z elementami, które wbiły się do szpicu. Mamy też 16 wtryskiwaczy, które są w dobrym stanie. W przyszłości będzie to naprawdę ciekawy eksponat. Mamy też drobne elementy turbo pompy, która napędzała tę potężną rakietę. Ważyła ponad 12 ton i mierzyła 14 metrów wysokości. Wykopane elementy może są niewielką częścią rakiety, ale stanowią znaczący układ, mówiący o tym, jak rakieta funkcjonowała - wyjaśnia Rafał Nędza, jeden ze znalazców i współzałożyciel Klubu Historyczno-Eksploracyjnego V 2 Team, działającego przy Centrum Kultury i Bibliotek gminy Ostrów w Kamionce.

Rakiety na poligonie w Bliźnie startowały pionowo i w czasie 56 sekund wypalały całe swoje paliwo, osiągając odpowiednią wysokość. Żyroskopy zaczęły przestawiać lotki i lecąc lotem balistycznym rakieta trafiała w określony punkt. Jej głowica bojowa była wypełniona nie ładunkiem wybuchowym, a piaskiem, betonem i metalem. Pozorowały one jedynie wagę uzbrojonej rakiety.

Rafał Nędza pokazuje, jak była zbudowana rakieta V-2
Rafał Nędza pokazuje, jak była zbudowana rakieta V-2 © Polska Press Grupa | Marcin Żminkowski

Miejsce, w którym rakieta przez długie lata spoczywała w ziemi, zlokalizowali eksploratorzy z V 2 Team i Kaliskiego Stowarzyszenia Poszukiwaczy Śladów Historii "Denar" przy pomocy magnetometru protonowego. Członkowie Denaru przyjechali do Bliznej 5 października i przy pomocy technologii pomiaru odległości poprzez oświetlanie celu światłem laserowym i pomiaru odbicia za pomocą czujnika, zwanej Lidar, wytypowali leje po upadku rakiet. Potem leje zostały sprawdzone. Rozkopanie jednego z nich 15 listopada zakończyło się sukcesem.

- Magnetometr protonowy bada strukturę ziemi 20 metrów w głąb. Na tej podstawie otrzymaliśmy informację, że pod nami znajduje się przedmiot ważący od 100 do 200 kg. Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, że jest to rakieta. Podjęliśmy szybką decyzję, że będziemy kopać. 15 listopada nasze decyzja okazała się trafna - opowiada Rafał Nędza.

W wykopaniu znaleziska brali udział członkowie Podkarpackiego Stow. Miłośników Militariów, Klubu Historyczno-Eksploracyjnego V 2 Team, kaliskiego Stowarzyszenia Denar, biegły sądowy Marcin Wilk, Andrzej Kulpa i zespoły OSP Blizna i Wola Ociecka, IPN Oddział w Rzeszowie, Nadleśnictwo Tuszyma, archeolodzy, saperzy, Wojewódzki Podkarpacki Urząd Ochrony Zabytków i członkowie Rady Naukowej Parku Historycznego Blizna.

Poszukiwaczom militariów pomagał Roman Rusin, syn Aleksandra Rusina ps. Rusal, żołnierza AK, który podczas II wojny światowej namierzał, gdzie rakiety spadały. Polski wywiad demontował rakiety przed przyjazdem Niemców i wysyłał je do Anglii. Kilkanaście lat temu Aleksander Rusin wskazał miejsce upadku jednej z rakiet. Zostało ono rozkopane i wydobyte z niego szczątki rakiety.

Wydarzenie w skali europejskiej

Do Blizna ponownie przyjechał Marcin Wilk, prezes warszawskiej Fundacji Pro Militaris. Zajmie się on wstępną konserwacją zabytku. Określa odnalezienie czubka balistycznego do rakiety V - 2 wydarzeniem w skali europejskiej a nawet światowym.

- Wystrzelono tych rakiet ok. 5,5 tys. Pierwsze próby odbywały się na wyspie Uznam w Peenemünde, a później na poligonie w Bliźnie. Z całą pewnością jest to rakieta ćwiczebna, czyli jedna z niewielu, które służyły do testów. Pewność wynika z tego, że udało mi się już ustalić, jak była pomalowana. Ma czarny pigment, a stożki balistyczne malowano na czarno tylko na pierwszych rakietach ćwiczebnych. One były malowane po to, by rakiety były widoczne w locie i by łatwo było je podjąć z ziemi po upadku. Rakiety te były malowane na kolor czarno-biały. Jest to rzadki egzemplarz - mówi ekspert.

Marcin Wilk wyjaśnia, że Park Historyczny Blizna im. Wywiadu Armii Krajowej jest jedynym miejscem, w którym są przechowywane i eksponowane czubki balistyczne rakiet V-2. Natomiast muzea w Europie Zachodniej posiadają kompletne rakiety V-2, które przejęli alianci po zajęciu Niemiec. Nigdy nie były one wystrzelone.

- W Polsce nie ma żadnej kompletnej rakiety. Są jedynie poskładane relikty, bardziej lub mniej kompletne. W Parku w Bliźnie są cztery stożki balistyczne z tym odnalezionym niedawno. Możemy je porównywać. Jeden miał fragmenty zielonego pigmentu, czyli miał już kamuflaż, natomiast odnaleziony ostatnio egzemplarz, sądząc po jego czerni, był jednym z pierwszych wystrzelonych - mówi Marcin Wilk.

Rakieta jest swoistą kapsułą czasu

Marcin Wilk w Parku Historycznym Blizna czyści fragment odnalezionej rakiety V-2
Marcin Wilk w Parku Historycznym Blizna czyści fragment odnalezionej rakiety V-2 © Polska Press Grupa | Marcin Żminkowski

- Teraz prowadzimy prace wstępne, oczyszczające. Rakieta jest mocno oblepiona piaskiem i elementami organicznymi, gdyż długo zalegała pod powierzchnią ziemi. Po oczyszczeniu myjką będziemy zastanawiać się, co dalej. Na pewno będę chciał utrwalić oryginalną czarną farbę, jaka się zachowała. Ma ona dużą wartość historyczną, jak cała reszta znaleziska. Będziemy chcieli też zachować cały czubek w stanie, w jakim jest. Do niego powbijały się części ze środkowej części rakiety. Nie chcę ich odejmować. Samo zderzenie się rakiety z ziemią ma wielką wartość historyczną, określa jej kontekst historyczny. Rakieta jest kapsułą czasu. W niezmienionej formie i zabezpieczona powinna przetrwać dla przyszłych pokoleń. Elementy, które są luzem, będziemy oczyszczać innymi metodami. Zachowały się m.in. wtryski paliwa. Nie wiem jeszcze, w jakim są stanie, bo są bardzo oblepiono skamieliną piaskowo-organiczną - mówi konserwator.

Wybrane dla Ciebie
Zderzenie trzech pojazdów, podczas zmiany pasa ruchu na autostradzie A2. Kierująca ukarana mandatem
Zderzenie trzech pojazdów, podczas zmiany pasa ruchu na autostradzie A2. Kierująca ukarana mandatem
Sensacja w Tychach. Comarch Cracovia pokonała mistrza Polski
Sensacja w Tychach. Comarch Cracovia pokonała mistrza Polski
Słupsk: 70-latek dostał mandat za prędkość, ale niczego go to nie nauczyło. Chwilę później znów został złapany
Słupsk: 70-latek dostał mandat za prędkość, ale niczego go to nie nauczyło. Chwilę później znów został złapany
Prochowice: Szkoła Podstawowa nr 2 obchodziła 60-lecie
Prochowice: Szkoła Podstawowa nr 2 obchodziła 60-lecie
Pow. inowrocławski: Szlachetna Paczka. Te rodziny potrzebują pomocy
Pow. inowrocławski: Szlachetna Paczka. Te rodziny potrzebują pomocy
Wola Łużańska: Wiemy, gdzie mieszkają renifery. Hoduje je Jerzy Ptaszek
Wola Łużańska: Wiemy, gdzie mieszkają renifery. Hoduje je Jerzy Ptaszek
Szczecin: Zakończyły się mistrzostwa Polski w pływaniu osób niepełnosprawnych
Szczecin: Zakończyły się mistrzostwa Polski w pływaniu osób niepełnosprawnych
Unia Oświęcim wraca na zwycięską ścieżkę. Odniosła spektakularne, wyjazdowe zwycięstwo nad JKH GKS Jastrzębie
Unia Oświęcim wraca na zwycięską ścieżkę. Odniosła spektakularne, wyjazdowe zwycięstwo nad JKH GKS Jastrzębie
Sopot jak kurort w Alpach? Historia zimowych sportów nad morzem
Sopot jak kurort w Alpach? Historia zimowych sportów nad morzem
Clair Obscur: Expedition 33 wyrównało rekord Baldur's Gate 3. Twórcy są w szoku: "To surrealistyczne"
Clair Obscur: Expedition 33 wyrównało rekord Baldur's Gate 3. Twórcy są w szoku: "To surrealistyczne"
Seria przełamana. Efektowny triumf Unii i popis fińskiego napastnika
Seria przełamana. Efektowny triumf Unii i popis fińskiego napastnika
Wielka niespodzianka Energi Toruń, niespodziewane emocje Artego Bydgoszcz
Wielka niespodzianka Energi Toruń, niespodziewane emocje Artego Bydgoszcz
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯