Blizna: Ziemia oddała tajną broń Hitlera. Arcyważne odkrycie
Poligon rakietowy Blizna – tajny ośrodek III Rzeszy
Poligon Blizna powstał w czasie II wojny światowej, w 1943 roku, gdy Niemcy zaczęli szukać nowej lokalizacji dla ośrodka testowego broni rakietowej daleko od zasięgu alianckiego lotnictwa. Zajmował obszar kilkuset kilometrów kwadratowych pomiędzy Mielcem, Dębicą i Kolbuszową, w sąsiedztwie obozów pracy przymusowej i zagłady.
Ludność wysiedlono, a dostęp do lasów był śmiertelnie niebezpieczny. To tu zbudowano rampy startowe, stanowiska obserwacyjne i magazyny dla rakiet V-1 oraz V-2 – pierwszych w historii udanych pocisków balistycznych.
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
Poligon był nie tylko nowoczesną placówką badawczą – był także miejscem intensywnej eksploatacji więźniów i terroru, o czym świadczą tysiące ofiar prac przymusowych.
V-2 – broń przełomu i nadzieje III Rzeszy
V-2 (Vergeltungswaffe-2) była najnowszym dziełem inżynierów niemieckich. Opracowano ją pod okiem Wernhera von Brauna jako pierwszy na świecie pocisk balistyczny dalekiego zasięgu napędzany paliwem płynnym. Pierwszy start V-2 na Bliźnie miał miejsce 5 listopada 1943 roku. W sumie z poligonu Blizna wystrzelono prawdopodobnie ponad 200 takich rakiet.
Pocisk osiągał pułap 80–90 km, prędkość przekraczającą 5 tys. km/h i zasięg do 320 km. Była to broń, przed którą praktycznie nie było wówczas obrony. Dla aliantów kluczowe było poznanie jej konstrukcji, parametrów i technologii naprowadzania.
V-2 była jednak trudna w produkcji i awaryjna – z czego korzystał polski ruch oporu, zdobywając fragmenty pocisków, które rozbijały się wokół poligonu.
Poligon Blizna jest dziś upamiętniony jako Park Historyczny z makietami rakiet i odtworzonym barakiem z tamtej epoki, jako izbą pamięci.
Polski wywiad, Armia Krajowa i wyścig o tajemnicę Wunderwaffe
Od początku działalności poligonu Blizna znajdował się pod intensywną obserwacją Armii Krajowej oraz lokalnych partyzantów. Polacy obserwowali ruchy transportów, szkicowali urządzenia startowe i magazyny, a rozbite rakiety były źródłem cennych informacji wywiadowczych.
Aleksander Rusin i jego oddział partyzancki – bohaterowie tajemnicy Blizny
Szczególne miejsce w historii odkrywania tajemnicy poligonu Blizna należy do oddziału partyzanckiego Aleksandra Rusina, ps. „Rusal”. Rusin, późniejszy kawaler Virtuti Militari, jako pierwszy ze swoim oddziałem przejął kontrolę nad terenem poligonu tuż przed wycofaniem się Niemców latem 1944 roku.
Oddział Rusina, operujący w lasach mieleckich, aktywnie zbierał informacje, przekazywał meldunki wywiadowcze, a po opuszczeniu poligonu przez Niemców umożliwił przejęcie strategicznych dokumentów, sprzętu i infrastruktury przez Armię Krajową.
W jednej z najlepiej zaplanowanych akcji partyzanckich tego czasu opanowano wyrzutnie, magazyny części, czym uniemożliwiono Niemcom zniszczenie obiektów i dokumentacji poligonu.
Działania Rusina i jego ludzi były częścią szerokiej, skoordynowanej operacji polskiego podziemia, bez której zdobycie większości informacji o V-2 byłoby niemożliwe.
Odkryta w Bliźnie tajemnica V-2 wpłynęła na przebieg wojny w Europie, zaś zdobycie technologii przez aliantów odegrało kluczową rolę w późniejszym rozwoju programów kosmicznych zarówno ZSRR, jak i USA.
Akcja wydobywcza z 15 listopada 2025 roku
Oczywiste było, że lasy wokół Blizny, dzisiaj w zarządzie Nadleśnictwa Tuszyma, skrywają wiele pozostałości po poligonie, w tym części samych rakiet, które po nieudanych startach spadały w pobliżu.
Historia Blizny fascynuje setki osób, w tym członków Klubu Historyczno-Eksploracyjnego „V-2 TEAM”, który działa przy Centrum Kultury i Bibliotek Gminy Ostrów, na której to gminie dzisiaj znajduje się Blizna.
To zespół pasjonatów, który nieustannie poszukuje kolejnych informacji i ciekawostek o poliginie. A w sobotę 15 listopada 2025 roku grupa ta dokonała historycznego odkrycia!
- Czy znacie nasz Klub Historyczno-Eksploracyjny „V-2 TEAM”? Z tymi ludźmi robimy niesamowite rzeczy. Dzisiaj wspólnie ze Stowarzyszeniem Poszukiwaczy Śladów Historii DENAR Kalisz oraz grupami towarzyszącymi odkryli V-2 – napisał w portalu Facebook wójt gminy Ostrów Grzegorz Ożóg.
To prawda! W samej wsi Blizna odkrywcom udało się zlokalizować i wykopać dobrze zachowane i okazałe fragmenty rakiety V-2!
Na miejscu był Roman Rusin, syn legendarnego dowódcy Aleksandra.
- To miejsce ma dla naszej rodziny wyjątkowe znaczenie. Aleksander Rusin – mój dziadek – ryzykując własne życie, zbierał informacje na temat tej broni, działając w konspiracji Armii Krajowej. Był jednym z żołnierzy, którzy otrzymali rozkaz rozpoznania poligonu w Bliźnie. Dzięki znajomości języka niemieckiego, wraz ze swoim towarzyszem broni, przedostawali się na teren poligonu, dokumentując wszystko w tajemnicy: robili zdjęcia, obserwowali testy, zdobywali części i materiały wywiadowcze. Za tę akcję mój dziadek otrzymał list z podziękowaniem od premiera Wielkiej Brytanii, Winstona Churchilla – napisała Brygida Rusin, wnuczka.
Rodzina Aleksandra Rusina dba o pamięć o swoim dzielnym przodku. W rejonie rodzinnego Dobrynina, Tuszymy, Blizny uznawany jest za bohatera.
Pseudonimem Aleksandra Rusina zostało nazwane Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej Rusal w Mielcu. Jego sylwetkę umieszczono też na pomniku Żołnierzy Wyklętych Niezłomnych w Mielcu – największym takim pomniku w kraju.
Aleksander Rusin po wojnie ścigany był przez Urząd Bezpieczeństwa. W maju 1945 roku funkcjonariusze UB zdemolowali i podpalili dom rodzinny w Dobryninie oraz pobili Marię „Muchę” Rusin – żonę Aleksandra Rusina.
Był czynnym członkiem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i Stowarzyszenia Klub Kawalerów Orderu Wojennego Virtuti Militari.
Zmarł 17 czerwca 2008 roku i został pochowany na cmentarzu parafialnym w Dobryninie.