Dolny Śląsk: Pijani kierowcy tracą swoje auta. Można kupić je na licytacji
W tym artykule:
- Pijana jazda to w Polsce plaga. Tysiące kierowców traci swoje auta dzięki nowym przepisom
- Auta pijanych kierowców? Trzy etapy, po których pojazd trafia "pod młotek"
- Jakie auta najczęściej trafiają na licytacje?
- A jeśli samochód nie należy do kierowcy?
- Jak kupić auto z konfiskaty? To prostsze, niż się wydaje
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Pijana jazda to w Polsce plaga. Tysiące kierowców traci swoje auta dzięki nowym przepisom
Policja podkreśla, że skala pijanych kierowców w Polsce od lat jest alarmująca. Każdego roku funkcjonariusze zatrzymują dziesiątki tysięcy osób, które siadają za kierownicę po alkoholu.
Widać to także w naszych materiałach o pijanych kierowcach. Poniżej kilka przykładów zaledwie z jednego miesiąca:
- Na Jagodnie we Wrocławiu policja ścigała pijanego kierowcę. Mężczyzna najpierw uderzył w znak drogowy, a później wypadł z drogi na łąkę przy ul. Kajdasza. Po wszystkim próbował uciec pieszo, zostawiając w samochodzie przestraszoną pasażerkę. Policjanci szybko go dogonili i zakuli w kajdanki.
- Na trasie S8 koło Nowej Wsi Wrocławskiej pijany kierowca ciężarówki wjechał w bariery i zablokował drogę, stając w poprzek jezdni. Za kierownicą siedział 44-letni obywatel Białorusi, który miał 2 promile alkoholu. Wypadek sparaliżował ruch na Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Tworzyły się ogromne korki - na A4 w stronę Wrocławia sięgały nawet 20 km, a w stronę Legnicy około 9 km.
- Na Pilczycach we Wrocławiu, przy ul. Hutniczej, pijany 21-letni kierowca skody jechał z dużą prędkością i spowodował kilka kolizji. Najpierw uderzył w auto jadące przed nim, potem skosił znak drogowy i wpadł w samochód stojący na poboczu. Ranna została kobieta jadąca seatem - skarżyła się na ból głowy i karku. Jej dziecku nic się nie stało. Kierowcę zatrzymał przypadkowy przechodzień, który zabrał mu kluczyki i wezwał policję. Badanie wykazało, że mężczyzna miał 2 promile alkoholu.
- 25-letni wałbrzyszanin wjechał w przydrożne barierki w Strudze i uciekł z miejsca zdarzenia. Wszystko widzieli jednak świadkowi, którzy zaalarmowali policję. Kierowca został zatrzymany przez policjantki ruchu drogowego w Wałbrzychu. Kierowca miał ponad 0,6 promila alkoholu w organizmie.
- W Radwanicach (pow. polkowicki) policjanci chcieli zatrzymać kierowcę toyoty do kontroli. Mężczyzna najpierw zwolnił, ale zaraz potem uciekł. Funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg. Ucieczka skończyła się na ulicy Parkowej, gdzie kierowca stracił panowanie nad autem i uderzył w dziecięcą zjeżdżalnię. Miał 2,1 promila alkoholu.
- W Oleśnicy 19-letni kierowca volkswagena jechał zbyt szybko jak na warunki na drodze. Stracił panowanie nad autem i doprowadził do wypadku. Ranny został 16-letni pasażer, którego przewieziono do szpitala. Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci. Okazało się, że kierowca był pijany - miał w organizmie prawie 1,5 promila alkoholu.
Wprowadzono więc twarde przepisy. Jeśli kierowca ma we krwi co najmniej 1,5 promila, jego samochód przechodzi na własność państwa. Auto przepada także wtedy, gdy osoba po alkoholu spowoduje wypadek lub ponownie zostanie zatrzymana za jazdę po pijanemu. Efekt? Na policyjnych parkingach pojawiają się setki samochodów, a wiele z nich trafia na licytacje.
- Sprzedaż pojazdów odbywa się zgodnie z przepisami ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Oznacza to, że sprzedaż pojazdu odbywa się w drodze licytacji (pierwsza licytacja, następnie druga, jeżeli pierwsza nie doszła do skutku, odbywa się sprzedaż z wolnej ręki). Obwieszczenia o licytacji publikowane są na stronie BIP Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu - mówi Gazecie Wrocławskiej Agnieszka Rzeźnicka-Gniadek, rzecznik prasowy KAS we Wrocławiu.
Auta pijanych kierowców? Trzy etapy, po których pojazd trafia "pod młotek"
Po zatrzymaniu kierowcy policja zabezpiecza jego samochód i przekazuje sprawę do sądu. Jeśli zapada decyzja o przepadku pojazdu:
- Auto trafia do urzędu skarbowego, który przejmuje je od policji.
- Fiskus wycenia pojazd i przygotowuje go do sprzedaży.
- Samochód pojawia się na publicznej licytacji, dostępnej dla każdego zainteresowanego.
Jak przekazuje "Gazecie Wrocławskiej" Krajowa Administracja Skarbowa, sprzedaż idzie całkiem sprawnie i szybko.
- Sprzedaż następuje po otrzymaniu przez Naczelnika Urzędu Skarbowego orzeczenia z sądu. Od daty wpływu orzeczenia do dnia sprzedaży nie upływa więcej niż 3 m-ce, część sprzedawana jest w tym samym miesiącu, większa część w ciągu 2-3 miesięcy - mówiła nam Agnieszka Rzeźnicka-Gniadek, rzecznik prasowy KAS we Wrocławiu.
Licytacje cieszą się dużą popularnością, bo ceny są bardzo atrakcyjne:
- pierwsza cena wywoławcza wynosi 75 proc. wartości rynkowej,
- jeśli auto się nie sprzeda, kolejna licytacja startuje od 50 proc.,
- po dwóch nieudanych podejściach pojazd może zostać sprzedany "z wolnej ręki", często jeszcze taniej.
Dla kupujących to ogromna okazja. Wiele samochodów można zdobyć za kwoty, które na rynku wtórnym są właściwie nieosiągalne.
Jakie auta najczęściej trafiają na licytacje?
Wśród wystawianych modeli pojawiają się:
- popularne auta miejskie,
- SUV-y i crossovery,
- samochody używane w firmach,
- starsze, ale zadbane modele rodzinne.
To efekt tego, że przepisy obejmują każdego kierowcę - niezależnie od wartości posiadanego auta.
A jeśli samochód nie należy do kierowcy?
Prawo przewiduje także takie przypadki. Jeśli kierowca prowadził samochód współdzielony, auto pożyczone czy pojazd służbowy, sąd nie zabiera fizycznie auta. Wtedy orzeka równowartość samochodu, którą kierowca musi zapłacić państwu. To często bardzo wysokie kwoty, liczone według wartości polisy lub średniej ceny rynkowej podobnych aut.
- W województwie dolnośląskim wystąpiły przypadki, że pojazdy nie stanowiły własności nietrzeźwego kierowcy lub zostały zniszczone w trakcie wypadku i wówczas zapadły orzeczenia o przepadku równowartości pojazdu. [...] Po wydaniu wyroku, sąd wzywa do uiszczenia kwoty równowartości, w przypadku braku zapłaty przekazuje orzeczenie do właściwego US, który wystawia tytuł wykonawczy i przekazuje do egzekucji do naczelnika urzędu skarbowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania sprawcy - dodaje nasza rozmówczyni.
Jak kupić auto z konfiskaty? To prostsze, niż się wydaje
Każdy może wziąć udział w licytacji - wystarczy śledzić ogłoszenia publikowane przez urzędy skarbowe. W województwie dolnośląskim, w tym we Wrocławiu, publikowane są one na stronie BIP Izby Administracji Skarbowej.
W ogłoszeniach podawane są:
- markę i model auta,
- rok produkcji,
- przebieg,
- wycenę i cenę wywoławczą,
- miejsce i termin licytacji.
Dla wielu osób to okazja, by kupić samochód o wiele taniej niż na portalach motoryzacyjnych.