Konin: Co z Budżetem Obywatelskim? Radni przyjęli poprawki
Pierwsza część dyskusji o zmianach w Konińskim Budżecie Obywatelskim odbyła się w poniedziałek. Kontynuowana była we wtorek podczas posiedzenia połączonych komisji społecznych.
Przypomnijmy – według nowych zapisów wykluczone mają zostać inwestycje i zadania realizowane przez instytucje miejskie, w tym szkoły i przedszkola, z wyłączeniem Zarządu Dróg Miejskich. Zmieniona ma też zostać weryfikacja głosujących, m.in. poprzez wprowadzenie obowiązku podania czterech ostatnich cyfr PESEL oraz usunięcie kart do głosowania (mają zastąpić je w lokalach urządzenia zapewnione przez miasto).
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
Radna: poszliśmy o krok za daleko
Kontrowersje wśród radnych budzi głównie ten pierwszy zapis. Według części z nich doprowadzi on do tego, że z KBO nie będą mogły być finansowane tzw. projekty miękkie, czyli różnego rodzaju wydarzenia.
Poprawkę do tego punktu przedstawił Piotr Czerniejewski. We wtorek zaproponował, by oprócz Zarządu Dróg Miejskich wykluczyć z restrykcji również Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, Miejską Bibliotekę Publiczną oraz Konińskie Centrum Kultury. – Tym nowym zapisem strzelamy sobie w kolano – ocenił. Dodał, że kontrowersje wśród mieszkańców wzbudzały projekty dot. szkół i przedszkoli, a nie pozostałych instytucji miejskich.
Poparła go Monika Kosińska (Wspólny Konin). – Chyba poszliśmy o jeden krok za daleko albo całą milę za daleko, bo sami na siebie ukręcamy bat, którego nie da się powstrzymać – stwierdziła. Jak dodała, przedstawione propozycje zmian to „głos urzędników”, a nie mieszkańców, nie odbyły się bowiem konsultacje dot. zaproponowanych zapisów.
„Głos mieszkańców był jasny i czytelny”
Z tymi opiniami nie zgodziła się Katarzyna Jaworska (PiS). – Znowu mam wrażenie, że państwo radni wiecie lepiej. Głos mieszkańców był jasny i czytelny – powiedziała. Zarzuciła też Monice Kosińskiej, że jest „adwokatem we własnej sprawie”, ponieważ sama składała projekty do KBO.
Tomasz Andrzej Nowak (Obywatele Konina) zaproponował, by zaproponowane zmiany przyjąć i sprawdzić za rok lub dwa lata, jak się sprawdzają w praktyce.
Pełnomocnik prezydenta ds. organizacji pozarządowych Bartosz Jędrzejczak ocenił, że dopuszczenie zadań miękkich w miejskich instytucjach doprowadzi do kolejnych nadużyć. – Od trzech miesięcy odpowiadamy na pytania policji, za chwilę będziemy pracować z prokuraturą, mamy w bonusie kontrolę NIK-u, więc mamy sporo zajęć – powiedział, odnosząc się do ostatniego głosowania w KBO i kontrowersji z nim związanych.
Jak ocenił, zmiany mają dać możliwości ludziom słabszym, mającym mniejsze możliwości przyciągnięcia do swoich pomysłów uwagi w stosunku do silnych.
Trzy komisje społeczne ostatecznie pozytywnie zaopiniowały projekty zmian w regulaminie. Decyzja zapadnie podczas środowej sesji Rady Miasta Konina.