Rzeszów: Andrzejkowe morsowanie z mgłą w tle na Kąpielisku Żwirownia
Morsowanie na rzeszowskiej Żwirowni w Andrzejki
Rzeszowskie "Sopelki" zgromadziły się na rzeszowskim kąpielisku Żwirownia, by zażyć chłodnej kąpieli w Andrzejki. Było dużo radości, rozgrzewająca herbata, a z głośników popłynęła energetyczna muzyka. W dobrych humorach rozpoczęli rozgrzewkę tuż po godz. 9.00, a o 9.30 byli już w lodowatej wodzie.
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
Każda okazja jest dobra, by morsować. W niedzielę, 30 listopada obchodzimy imieniny Andrzeja. Wielu spośród morsów z Rzeszowskiego Klubu Morsów "Sopelek" jeszcze wczoraj bawiło się na zabawach andrzejkowych. A już w niedzielny poranek przybyli na kąpielisko, by śpiewem na ustach spędzić czas w lodowatej wodzie wśród znajomych i przyjaciół.
Warunki do morsowania były dobre, bo nie było wiatru. Ale wszyscy żałowali, że nie ma już śniegu. Tydzień temu przed i po kąpieli mogli tarzać się w białym puchu i porzucać się śnieżkami. Za to były skoki do wody z pomostu.
Po wyjściu z wody był jeszcze czas na wspólne zdjęcia i rozmowy, a potem powoli wszyscy opuścili Żwirownię, by spędzić Andrzejki i ostatnią niedzielę listopada tak, jak zaplanowali.