To miał być rutynowy patrol
- W piątek, 21 listopada, podczas działań w ramach policyjnej akcji "TOR", prowadzone były wspólne patrole funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach oraz Służby Ochrony Kolei. Jednym z obszarów objętych kontrolą był rejon skierniewickiej parowozowni - mówi młodszy aspirant Aneta Placek, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Skierniewicach.
W trakcie kontroli ładu i porządku funkcjonariusze usłyszeli dźwięk łamanych gałęzi oraz szmery mogące świadczyć o tym, że na terenie obiektu może znajdować się osoba postronna. Funckjonariusze natychmiast udali się w kierunku, skąd dochodziły odgłosy. W pewnym momencie zauważyli światło latarki trzymanej przez nieznanego mężczyznę, który nie reagował na ich wezwania.
Tutaj nie docierają tłumy turystów. Jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc Lizbony
- Po wejściu na teren parowozowni funkcjonariusze odnaleźli osobę znajdującą się w piwnicy jednego z opuszczonych budynków - na głębokości około 3 metrów. Po nawiązaniu kontaktu okazało się, że mężczyzna wpadł do niezabezpieczonego otworu i nie jest w stanie samodzielnie się z niego wydostać. Z jego relacji wynikało, że czuje się dobrze i najprawdopodobniej nie doznał obrażeń. Jednocześnie policjanci zauważyli, że kontakt z nim jest utrudniony - miał bełkotliwą mowę, co mogło wskazywać na stan nietrzeźwości. Policjant niezwłocznie powiadomił o zdarzeniu dyżurnego KMP w Skierniewicach. Na miejsce skierowano dodatkowe służby ratunkowe - Państwową Straż Pożarną oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Strażacy, przy użyciu specjalistycznego sprzętu, dostali się do poszkodowanego i bezpiecznie wydobyli go z piwnicy - mówi młodszy aspirant Placek.
Podczas dalszych czynności mężczyzna nie potrafił logicznie wyjaśnić swojej obecności na terenie obiektu. Jak się ostatecznie okazało, był to 16-letni mieszkaniec Skierniewic. Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało u niego blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Nastolatek został przewieziony do szpitala na szczegółowe badania, a o całym zdarzeniu powiadomiono jego matkę. Na miejsce przybył także zarządca terenu. Aktualnie Komenda Miejska Policji w Skierniewicach prowadzi czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia.