Gdańsk: Po raz drugi odbyły się "Spotkania z Palestyną"
Palestyńczycy dostali przestrzeń do wypowiedzi
To kolejny raz, gdy gdańszczanie wykazują solidarność z Palestyńczykami. Niedawno opisywaliśmy demonstracje, które odbyły się pod C.H. Manhattan oraz w centrum miasta, a 5 października w Instytucie Kultury Miejskiej zorganizowano spotkanie otwarte, w ramach którego uczestnicy mogli pogłębić wiedzę o kulturze palestyńskiej i osobistych doświadczeniach jej mieszkańców.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
- Te spotkania służą z jednej strony zapoznaniu mieszkańców z kulturą Palestyny, a z drugiej - przekazaniu wszystkich prawdziwych i realnych rzeczy, które się w Palestynie dzieją. Dążymy do tego, żeby osoby z Palestyny miały w miejskiej instytucji swoje miejsce i przestrzeń do wypowiedzi: dla wyrażenia swojego bólu i niezgody - tłumaczyła Natalia Cyrzan, kierowniczka działu programowego w Instytucie Kultury Miejskiej.
Przy wspólnym stole rozmawiano o sytuacji Palestyńczyków
Od godziny 14.00 do dyspozycji było stoisko z sitodrukiem oraz naszywkami. Uczestnicy mogli wybrać spośród dostępnych wzorów, a następnie samemu udekorować swoje koszulki i torby. Jednocześnie przy wspólnym stole zasiedli uczestnicy wydarzenia oraz Palestynki i Palestyńczycy, którzy dzielili się ze słuchaczami swoimi przeżyciami.
- Dla nas bardzo ważne jest, że wykonujemy dużo małych gestów, które mają ogromne znaczenie. Ważną częścią tego wydarzenia są naszywki i sitodruk z propalestyńskimi hasłami, bo to jest bardzo ważne, że im więcej osób wyjdzie stąd z przypinkami, hasłami i pójdzie wśród ludzi, tym większa jest nośność tego głosu palestyńskiego - mówiła Natalia Cyrzan.
Ekspertki dzieliły się swoimi przeżyciami z wyjazdów na Zachodni Brzeg
Następnie odbyła się dyskusja dotycząca wymazywania Palestyny. Spotkanie poprowadziła Ana Matusevic, a gościniami były dwie ekspertki: dr Ewa Górska, która naukowo zajmuje się m.in. prawnymi aspektami izraelskiego kolonializmu osadniczego, a także reporterka Dalia Mikulska - autorka nowo wydanej książki "Kiedyś wszyscy byliśmy tu ludźmi. Reportaże z Palestyny".
- Mam poczucie, że mimo iż ten temat jest poruszany, to bardzo często pewna propaganda izraelska jest w pewien sposób przekazywana. Nie wszyscy dziennikarze, którzy o Palestynie mówią i piszą tam byli, a otwiera to oczy, kiedy się zobaczy checkpointy i przemoc okupacji. Wygląda to zupełnie inaczej, niż kiedy słyszymy o tym z mediów - mówiła dla "Dziennika Bałtyckiego" Dalia Mikulska, tłumacząc czemu warto sięgnąć po jej książkę.
Opis książki:Na początku października 2023 roku świat zamarł w szoku na wieść o okrucieństwach, których dokonał Hamas w Izraelu. Liczne amerykańskie media donosiły, że blisko czterdziestu dzieciom z kibucu Kfar Aza na południu Izraela obcięto głowy. Prezydent Joe Biden mówił, że na własne oczy widział zdjęcia tych dzieci. Wkrótce jednak się z tego wycofał. Okazało się, że nie ma na to żadnych dowodów poza słowami anonimowych izraelskich żołnierzy. Dalia Mikulska pragnie usłyszeć palestyńską wersję tej opowieści. Pisze o zbiorowej karze, która dotknęła Palestyńczyków za zbrodnie Hamasu. Rozmawia z konkretnymi osobami, które Izraelczycy wtrącili do więzień i torturowali, choć nie miały one nic wspólnego z operacją 7 października. Przez osobiste historie par i rodzin opowiada o tym, jaki wpływ ma realizowany od lat przez rządy Izraela apartheid na miłość i prywatność. Odsłania ludobójczą logikę państwa, które tworzy w Gazie strefę "niezdatną do życia", a jednocześnie blokuje jej mieszkańcom drogę ucieczki. Przejmujący reportaż Dalii Mikulskiej pokazuje, jak łatwo naród represjonowany staje się agresorem. I przypomina prawdę, którą zawsze warto powtarzać: czystka etniczna w żadnym wypadku nie jest odpowiedzią.
Na koniec spotkania dwa pokazy filmowe
Po spotkaniu odbyły się także dwa pokazy filmowe. Najpierw zaprezentowano dokument "Tam, gdzie płaczą drzewa oliwne", który ukazuje walkę i wytrwałość Palestyńczyków. Następnie zaś prezentowany był izraelsko-palestyński film "Nie chcemy innej ziemi", ukazujący batalię prawną mieszkańców Masafer Yatta na Zachodnim Brzegu o zachowanie swojej wioski w obliczu ciągłych aktów przestępstw i przemocy ze strony izraelskiego wojska oraz osadników.