Warszawa: Dom Braci Jabłkowskich zamienił się w Hawkins
W weekend 28-30 listopada Dom Braci Jabłkowskich zamienił się w prawdziwe Hawkins! Nasza redakcja była na miejscu na evencie "Ostatnia Przygoda Razem" z okazji 5. sezonu "Stranger Things" i dawno nie widzieliśmy takiego rozmachu. Trzy piętra atrakcji, kultowe lokacje i zachwyceni fani.
"Ostatnia Przygoda Razem" - Hawkins w centrum Warszawy
W weekend 28-30 listopada, Dom Braci Jabłkowskich zamienił się w najbardziej rozpoznawalne miejsca z serialu Stranger Things. Netflix przygotował kilkupiętrową, w pełni interaktywną podróż po świecie kultowej produkcji. Jako redakcja byliśmy na miejscu i przyznajemy - takiego eventu dawno w Warszawie nie widzieliśmy.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Parter: start wyprawy - kupony, mapa i pierwsze atrakcje
Na wejściu dostaliśmy kupony na pizzę i lody, a także mapę całego wydarzenia, która prowadziła przez kolejne piętra i lokacje. W trakcie zwiedzania można było zbierać karty bohaterów Stranger Things, co od razu wprowadzało w klimat przygody.
Kolejki zaczęły ustawiać się już tutaj - było jasne, że każdy chciał przeżyć "ostatnią przygodę" na maksymalnie wysokim poziomie.
1. piętro: kultowe lokacje - idealnie odwzorowane
Pierwsze piętro wprowadzało w klasyczny klimat Stranger Things. To tutaj odtworzono najbardziej rozpoznawalne miejsca z początkowych sezonów. Wszystko pełne detali, idealne do zdjęć i nagrań. W Laboratorium odwiedzający dostawali kartę pacjenta i przechodzili "badania" jak "Jedenastka" - świetnie odegrana atrakcja.
Na 1. piętrze znajdowały się:
- Salon Byersów,
- Liceum w Hawkins,
- Skrzyżowanie Cornwallis & Kerley,
- Narodowe Laboratorium Hawkins (z kartą pacjenta i symulacją badań).
2. piętro: mrok, tajemnice i kultowe strychy
Drugie piętro miało zdecydowanie bardziej przygodowy i momentami mroczny klimat. Scenografie idealnie oddawały atmosferę znaną z serialu - od puszczy, przez strych Creelów, aż po zamek stworzony przez bohaterów. Ludzie ustawiali się w długie kolejki, żeby zobaczyć wszystko po kolei.
Na 2. piętrze znajdowały się:
- Zamek Byersów,
- Mroczna Puszcza,
- Strych Creelów.
3. piętro: najmocniejsze uderzenie - Starcourt Mall i klimat lat 80.
Trzecie piętro dosłownie zwalało z nóg. Najbardziej dopracowana część eventu odtwarzała kultowe miejsca znane z późniejszych sezonów Stranger Things. Neony, muzyka, zapachy, rekwizyty - wszystko wyglądało jak żywcem wyjęte ze Starcourt Mall. Tu też można było zjeść lody Scoops Ahoy, pizzę Surfer Boy Pizza i zrobić spersonalizowaną kartę bohatera.
Na 3. piętrze znajdowały się:
- Starcourt Mall,
- Scoops Ahoy (z lodami!),
- WSQK Radio,
- Family Video (ze spersonalizowaną kartą bohatera),
- Surfer Boy Pizza,
- Palace Arcade (klasyczne gry z lat 80. - Pac-Man, Mario i inne).
Nasze odczucia: Netflix udowodnił, że potrafi robić eventy
Netflix znów dowiózł. To, co zrobiono z Domem Braci Jabłkowskich, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Każde piętro było dopracowane do granic możliwości, obsługa świetnie wcielona w role, a fani - widać było po ich reakcjach - byli absolutnie zachwyceni.
Jedyny minus? Event trwał tylko dwie godziny. Przy takim rozmachu chciałoby się tam spędzić pół dnia.
"Ostatnia Przygoda Razem" to piękny sposób na pożegnanie jednego z najważniejszych seriali ostatnich lat. To ostatni sezon, finał wielkiej historii i Netflix oddał hołd fanom w najlepszym możliwym stylu.