Zamość: Mieszkańcy skarżą się na błotnisty parking na osiedlu
Tak jak domagał się Czytelnik, udaliśmy się w środę (19 listopada) we wskazanie miejsce na zamojskim osiedlu Koszary. Zobaczyliśmy tam niewybrukowany plac, który został zamieniony w wielki parking. Stało na nim kilkadziesiąt samochodów. Jakim sposobem tego dnia udało się tym autom przebrnąć przez zwały błota i potężne rozlewiska? To wiedzą chyba tylko kierowcy tych pojazdów: prawdziwi mistrzowie kierownicy.
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
Trudno to komentować
Zobaczyliśmy także inną scenę. Jeden z uczniów pobliskiej szkoły kopnął piłkę poza ogrodzenie. Wpadła ona akurat w sam środek wielkiej, lśniącej kałuży. Chłopcy ze śmiechem przebrnęli przez błoto, zamoczyli buty (i chyba też spodnie) w wodzie, a potem w kałuży "umyli" ręce. I pobiegli w stronę szkoły.
Nie tylko my widzieliśmy tę scenę. - Kiedyś był tutaj normalny trawnik. No ale sam pan widzi jak wygląda sytuacja na wszystkich, osiedlowych ulicach. Po prostu nie mamy gdzie parkować - usłyszeliśmy od jednego z mężczyzn, który stał akurat z papierosem obok kontenera na śmieci. - No i powstał ten dziki parking. I z niego... błoto jest zaciągane przez auta na pobliskie ulice. Trzeba byłoby zatem to miejsce wybrukować, ucywilizować. Albo zakazać wjazdu i zrobić skwer. Bo jest fatalnie.
- Proszę się przejść po innych ulicach i chodnikach osiedla. Wertepy trudno wręcz zliczyć. A jak wyglądają pobocza, choćby przy hotelu i szkole społecznej? Jakie wyrwy są na skrzyżowaniach? Trudno to wręcz komentować... - powiedział z rezygnacją inny mieszkaniec.
Sprawa jest pilna
O kłopotach na zamojskim osiedlu Koszary pisaliśmy po raz pierwszy w marcu ubiegłego roku. Zobaczyliśmy wówczas zaniedbane, zdezelowane, pełne dziur i wertepów ulice. W opłakanym stanie były także chodniki i m.in. pobocza dróg na osiedlu.
Okoliczni mieszkańcy od dawna domagają się zmiany tej sytuacji. Mówiono o tym na jednej z ubiegłorocznych sesji zamojskiej Rady Miejskiej.
- Sprawę zamojskich Koszar należy potraktować jako pilną - alarmował radny Janusz Kupczyk podczas sesji RM (obrady odbyły się 24 czerwca 2024 roku). - Mamy tam niszczejącą infrastrukturę drogową. Brakuje także miejsc parkingowych. Przypominają o tym przedsiębiorcy i mieszkańcy. Ta sprawa zresztą wraca od kilku lat. Osiedle Koszary powinny powrócić do stanu na jaki zasługuje.
Podczas obrad głos w tej sprawie zabrała również radna Jolanta Fugiel. Zapewniała, że członkowie jednej z komisji Rady Miasta wystąpili do Zarządu Dróg Grodzkich z wnioskiem o wyremontowanie "ciągów komunikacyjnych" na tym osiedlu (to efekt petycji przygotowanej przez miejscowych przedsiębiorców i mieszkańców, która wpłynęła w tej sprawie do RM). - Prosimy o to, żeby te remonty odbyły się w możliwie jak najbliższym terminie - mówiła radna Fugiel.
Inni radni też o to apelowali. Wielokrotnie na sesjach RM mówiła o tej sprawie również radna Agnieszka Klimczuk. - Powinniśmy podjąć rozmowy z wojskiem i przekonać ich, żeby zorganizowali parkingi dla swoich pracowników, na własnym terenie. Bo nagminnie zajmują miejsca parkingowe mieszkańcom - mówiła radna Agnieszka Klimczuk. - Należy się pilnie zająć tą sprawą. Wojsko powinno także partycypować w naprawach osiedlowych dróg. Bo rozjeżdżają je również ciężkim sprzętem.
Wielki wstyd
Mówił o tym również Marek Kudela, wiceprezydent Zamościa. - Ten temat jest bardzo ważnym priorytetem pana prezydenta (chodzi o Rafała Zwolaka, prezydenta Zamościa). On podjął już działania w tym kierunku - zapewniał Marek Kudela. - Wydział inwestycji, gdzie zarządza pan dyrektor Flis, już tworzy odpowiednią dokumentację na remont dla całego osiedla Koszary. Będziemy starać się o środki zewnętrzne na ten cel.
Na razie drogowców na osiedlu Koszary jakoś nie widać, a mieszkańcy komentują - może trochę złośliwie, że "samym gadaniem niczego się nie zmieni".
- To musi się wreszcie zmieni! Potrzebne są remonty ulic na osiedlu oraz uporządkowanie terenów zielonych, wybudowanie parkingów itd. Bo to co się dzieje to naprawdę wielki wstyd! Nie tylko dla nas, wojskowych korzystających z osiedlowych terenów (jak przypominają mieszkańcy: obok działają koszary), ale także dla całego miasta - złości się jeden z naszych Czytelników.
Zrobię wszystko co się da
Rafał Zwolak, prezydent Zamościa przypomina, że zaniedbane ulice Koszar to duży kłopot od wielu lat. Zapewnia jednak, że ta sprawa bardzo leży mu na sercu.
- Zrobię wszystko co się da, żeby osiedle Koszary zostało wyremontowane. Tam przecież inwestycji drogowych nie było przynajmniej od kilkunastu lat - podkreśla Rafał Zwolak, prezydent Zamościa. - Mamy już gotowy odpowiedni projekt i staramy się o dofinansowanie u wojewody. Jest szansa, że je dostaniemy. Wtedy ruszą remonty warte kilkadziesiąt milionów złotych. O tym czy tak się stanie, czyli czy dostaniemy pieniądze - przekonamy się już w grudniu.
Jest podobno duża szansa na takie wsparcie. - Prosiliśmy też wojsko o pomoc, bo przecież powszechnie wiadomo, że żołnierze korzystają z osiedlowych parkingów - mówi prezydent Rafał Zwolak. - Nie uzyskaliśmy w tej sprawie wsparcia.
Do tematu wrócimy.