Chłopi w Guberni Lubelskiej. Nie wszyscy poddali się narzuconemu przez zaborców marazmowi
Jak nasi chłopi w drugiej połowie XIX w. wyglądali, jak żyli? "Włościanie dawnych (...) obwodów: Lubelskiego, Zamojskiego i części Krasnostawskiego, co do cech fizycznych nader mało różnią się od zamieszkujących ziemie: Sandomierską i Krakowską" - zauważył Oskar Kolberg. "Wzrost ich w ogóle uważany, lubo za niski uchodzić nie może, niższym atoli jest cokolwiek od wzrostu sąsiadujących z nimi Mazurów i Rusinów. Włosy zwykle zaczesane na czoło, nad oczami obcięte są na szerokość oblicza. Barwa włosów (...) ukazuje brunetów, szatynów jak i blondynów. Toż i oczy bywają tu czarne lub niebieskie".