Życie i miłość Marii Walewskiej – kochanki Napoleona Bonaparte
Miała 31 lat, gdy jej kondukt zatrzymał się w małej Kiernozi. Tłum szeptał o cesarzu, o listach, o dziecku, które miało dwóch ojców w plotkach. Trumnę złożono w rodzinnej krypcie, ale w Paryżu pozostała część, której nie wolno było zabrać. Część, która najlepiej zdradza, komu naprawdę była wierna… Niektórzy twierdzą, że to dowód miłości silniejszej niż polityka i nazwiska, inni widzą w tym gorzki symbol epoki…