Świebodzin: Wstrząsająca historia 22-letniej Kasi. Do domu już nigdy nie wróciła
Miała dwa tygodnie wolnego i po prostu chciała odpocząć, dopiero dostała się na studia, zasłużyła na małe wakacje. Powiedziała, że jedzie z przyjaciółką z Łagowca. To miał być magiczny początek znajomości, wspólne plany, miłość na całe życie. Jak się okazuje 22-latka z okolic Świebodzina pojechała w Tatry, aby spotkać Pawła, bratnią duszę, człowieka, który miał stać się mężczyzną jej życia. Nie wiedziała, że był karany i ma coś na sumieniu. Do domu już nigdy nie wróciła. Co naprawdę się wydarzyło?