Gorzów: Nowe centrum tenisowe ma powstać przy ul. Kasprzaka
Korty przy Kasprzaka. Projekt już na stole
Nowy obiekt miałby powstać na miejskiej działce między ulicami Jaskółczą a Półwiejską. W planach jest sześć kortów ziemnych, oświetlenie i ścianka treningowa. To właśnie ten projekt ma przywrócić gorzowianom możliwość gry w tenisa na miejskim obiekcie.
– Chcielibyśmy, żeby w Gorzowie można było rozgrywać turnieje klasyfikacyjne dla dzieci i młodzieży. Dziś młodzi zawodnicy muszą wyjeżdżać do innych miast, żeby się rozwijać – mówił prezes stowarzyszenia Adam Stańczuk w Radiu Gorzów.
Tutaj nie docierają tłumy turystów. Jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc Lizbony
Szacowany koszt inwestycji to 3 mln zł. Stowarzyszenie liczy, że pieniądze uda się pozyskać z Ministerstwa Sportu, Polskiego Związku Tenisowego i funduszy unijnych. Rada Miasta przeznaczyła już 50 tys. zł na przygotowanie projektu.
Prezydent jest dłużnikiem tej sprawy
Władysław Komarnicki nie ma wątpliwości, że miasto ma wobec mieszkańców zobowiązanie.
– Prezydent naszego miasta jest dłużnikiem tej sprawy, bo wziął korty pod parking – powiedział Komarnicki w Radiu Gorzów. – Nie ma miejskich kortów w Gorzowie. To jedyne miasto wojewódzkie w Polsce, które ich nie ma.
Jak przypomina senator, dawny obiekt przy ul. Słowiańskiej został zlikwidowany, a teren przeznaczono na inne cele. Teraz, jego zdaniem, budowa kortów przy Kasprzaka ma być naprawieniem tej decyzji.
– To projekt, który Gorzów jest winny swoim mieszkańcom, szczególnie dzieciom i młodzieży. Chodzi o to, żeby również mniej zamożne dzieci miały dostęp do sportu – dodał Komarnicki.
Radna Szymotowicz: to pomylone priorytety
Podczas posiedzenia komisji kultury, sportu i promocji przedstawiciele stowarzyszenia poprosili o 0,5 mln zł w tym roku i 2,5 mln zł w przyszłym. Nie wszyscy radni są przekonani, że to dobry kierunek.
Radna Platformy Obywatelskiej Paulina Szymotowicz ostro skrytykowała wniosek. – Pytałam, kto będzie finansował obiekt dalej i jakie będą koszty utrzymania. Nie dostałam odpowiedzi. Usłyszałam tylko, że panowie prezesi wierzą, że to się samo utrzyma. Tylko na wiarę to przekazywanie miejskich pieniędzy, no to chyba pomyliły nam się priorytety – mówiła radna.
Zielona Góra ma 30 kortów, Gorzów kilka prywatnych
Prezes stowarzyszenia Adam Stańczuk przypomniał, że sytuacja w Gorzowie jest wyjątkowo trudna. – W Zielonej Górze jest około 30 kortów ziemnych i około 10 krytych. W Gorzowie mamy dosłownie kilka i to prywatnych. W Lesznie czy Radomiu są hale tenisowe, w których odbywają się nawet turnieje międzynarodowe. U nas takich możliwości nie ma – mówił Stańczuk.
Nowe centrum przy Kasprzaka ma to zmienić.