Zachowanie sugerowało, że jest pijany, ale badanie dało wynik negatywny. Policjanci szybko zorientowali się dlaczego
Choć pozornie sprawa wydawała się oczywista, to okazało się, że przedwczesny osąd może nie tylko być nieuczciwy wobec drugiego człowieka, ale także narazić jego zdrowie i życie na niebezpieczeństwo. Policjanci ze Swarzędza wezwani do pijanego kierowcy na szczęście zorientowali się, że przyczyną zachowania kierującego nie jest alkohol, a poważne zagrożenie zdrowotne i udzielili mu pomocy.
O sprawie informuje dziś mł. asp. Anna Klój z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Pod koniec lutego funkcjonariusze ze Swarzędza otrzymali zgłoszenie dotyczące nietrzeźwego kierowcy. Zgłaszający przekazał, że na terenie parkingu przed jednym ze sklepów, siedzący na miejscu kierowcy mężczyzna jest tak pijany, że zasnął za kierownicą.
Po dojechaniu na miejsce funkcjonariusze zaczęli budzić mężczyznę. Ten, po wybudzeniu, zaczął zachowywać się agresywnie, chwiał się na nogach i mówił w sposób niewyraźny. Wszystko to wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu. Przeprowadzone badanie dało jednak negatywny wynik, a policjanci zorientowali się, że przyczyna zachowania 64-latka może być zupełnie inna.
Policjanci zaczęli rozmawiać z mężczyzną, podejrzewając, że jest cukrzykiem. Podczas wywiadu medycznego przypuszczenia się potwierdziły – mieszkaniec powiatu poznańskiego choruje na cukrzycę. Jeden z mundurowych jest ratownikiem kwalifikowanej pierwszej pomocy, dlatego poprosił o zgodę 64-latka na przeprowadzenie badania poziomu cukru we krwi przy pomocy glukometru, jaki miał w torbie ratowniczej.
Badanie wykazało, że mężczyzna znajduje się w ciężkiej hipoglikemii, zagrażającej jego życiu i zdrowiu. Policjanci wezwali na miejsce ratowników, jednocześnie podając mężczyźnie sok jabłkowy bogaty w cukry proste i monitorowali jego stan zdrowia do czasu przyjazdu karetki.
Załoga zespołu ratownictwa udzieliła mu dalszej pomocy, dzięki czemu udało się uniknąć tragedii.