System przerzuca odpowiedzialność na dzieci. Wieczorne przedszkola to nie rozwiązanie
Jest 20:15 – pora bajki, snu, domowego wyciszenia. Tymczasem w Sosnowcu, już za dwa miesiące, o tej godzinie dzieci będą kończyć dzień w przedszkolu. Pilotaż przedłużonych godzin otwarcia placówki ma wspierać zapracowanych rodziców, ale trudno nie widzieć w tym znaku głębszego kryzysu. Bo kiedy państwo nie oferuje realnych rozwiązań, odpowiedzialność zrzucana jest na samorządy, a pośrednio – na dzieci. I zamiast budować systemowe wsparcie, rozciągamy instytucje opieki do granic wytrzymałości.