Miasto pod miastem. Zapomniane tunele i schrony PRL
Niektóre historie są zakopane głębiej, niż mogłoby się wydawać. Pod brukiem polskich miast – tych dużych i mniejszych – rozciąga się ukryty świat: tunele, schrony, podziemne przejścia, które powstały z myślą o wojnie, której nigdy nie było. W czasach PRL strach przed konfliktem atomowym i obsesja kontroli doprowadziły do stworzenia skomplikowanej infrastruktury, o której dziś mało kto pamięta. Czy wiesz, że pod Warszawą naprawdę istnieją fragmenty niedoszłego „metra Stalina”? Że Nowa Huta ma własną sieć schronów gotowych na atak jądrowy? Albo że pod Gdynią wciąż funkcjonuje stanowisko dowodzenia Marynarki Wojennej, skryte w betonowym bunkrze? W tym artykule schodzimy głęboko pod ziemię, by odkryć prawdziwe relikty zimnej wojny – nie legendy, ale fakty. Poznaj Polskę, której nie widać, ale która nadal tam jest – cicho czekając na ponowne odkrycie.