Cracovia pożegnała kapitana. Odznaczał się determinacją i walecznością
"Masa", bo tak nazywają go koledzy, trafił pod Wawel przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu z GKS-u Tychy, w którym spędził cztery lata. W ekipie trójkolorowych był ustawiany w niższych formacjach, więc miał jasno określone zadania - musiał uprzykrzać życie rywalom, wykazywać się walecznością i ofiarnością. Wywiązywał się z nich bardzo dobrze przez co zyskał uznanie kibiców.