Nowe schronisko na Hali Kondratowej "miarą upadku i znakiem końca tradycji budowania z drewna"? Mocne słowa byłej konserwator zabytków
- Gdyby, powiedzmy, 50 lat temu powiedzieć góralom, że im w "samiuśkich Tatrach" ktoś wybuduje schronisko z pustaka, obłożone listewkami i nakryte gontopodobnym dachem, niejedna ręka zacisnęłaby się na ciupażce – tak ocenia nowe schronisko na Hali Kondratowej dr hab. Monika Bogdanowska, była małopolska konserwator zabytków. Jej zadaniem to schronisko jest znakiem końca tradycji budowania z drewna na tym terenie. "Nowe" schronisko ma zostać oddane do użytku jeszcze przed wakacjami.